Słowa Najważniejsze. W I czytaniu

« » Styczeń 2026
N P W Ś C P S
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
  • Inny Kalendarz

Czwartek 29 stycznia 2026

Marcin Jakimowicz W I czytaniu

|

29.01.2026 00:00 GOSC.PL

Od pastwiska do pałacu

2 Sm 7, 18

Król Dawid usiadłszy przed Panem, mówił: «Kimże ja jestem, Panie, Boże, i czym jest mój ród, że doprowadziłeś mnie aż dotąd? 2 Sm 7, 18

Piękne sformułowanie. Dawid usiadł przed Panem. I zaczął dziękować.

„Kimże ja jestem, Panie, Boże?” – pytał szczerze ten, który doskonale pamiętał kierunek swego wybrania: od pastwiska do królewskiego pałacu. Syn, którego zawstydzony Jesse nie wymienił podczas wizyty proroka Samuela w gronie „siedmiu wspaniałych”. Najmłodszy, „wzięty wprost od owczych zagród”, który został namaszczony na największego króla w historii Izraela. 

Rozbraja mnie jego pokora. Dawid miał świadomość, że nie osiągnął tego wszystkiego o własnych silach (łatwo odcina się kupony od Bożej chwały, prawda?). To Najwyższy, którego Imienia Izrael nie odważa się wymawiać „doprowadził go aż dotąd”.

Dawid dał się poprowadzić. „Ojciec Michał prze do przodu, stoi w miejscu, cofa się? – pytałem przed laty o. Michała Zioło. „Ojciec Michał jest pociągany. To cała tajemnica wzrostu duchowego. Gdy mamy wrażenie, że idziemy to jest nieprawda, gdy mamy wrażenie, że stoimy w miejscu to jest nieprawda i gdy mamy wrażenie, że się cofamy to też jest nieprawda – odpowiedział trapista - Dlaczego? Bo to są nasze kategorie i nasze odczucia. To traho − pociąganie, noszenie przez Jezusa jest istotą życia duchowego. Jesteśmy barankami, które On odnalazł i niesie na ramionach, by zanieść z powrotem do stada”.