Tobie też Pan zapowiedział, że ci zbuduje dom (2 Sm 7, 11b)
Bezdomność Boga bolała Dawida. Chciał wybudować Mu dom.
Ale to nie my decydujemy, gdzie zamieszka Pan i kiedy przychodzi na to czas. Nosimy w sobie pragnienie Dawida, ale czasem u jego źródeł tkwi chęć wyznaczenia Bogu miejsca i czasu. Albo zamknięcia Go w naszych wyobrażeniach i planach, wyznaczania Mu takich obszarów w naszym życiu, gdzie Go chętnie widzimy, i takich, które rezerwujemy dla siebie,
Nawet jeśli po ludzku wydaje nam się, że nasze pragnienia są święte. Nawet jeśli chęć zbudowania Bogu świątyni płynie z czystej gorliwości.
To On wybiera, gdzie zamieszka. Warto dać czas Jemu i sobie na odkrycie tego miejsca, bo Jego dom jest tam, gdzie są Jego dzieci. Chce być blisko.
Co więcej, jeśli wsłuchamy się w Jego pragnienie, odkryjemy w końcu, że to nie my budujemy dom dla Niego. To On jest domem dla nas.