Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1)
Czwartą zwrotkę kolędy „W żłobie leży” domykają słowa refrenu: „Miłość moja to sprawiła, by człowieka wywyższyła…”. W żłobie leży Dzieciątko Jezus, Syn Boży. Pewnie znamy to uczucie, gdy nas – pochylonych nad betlejemskim żłóbkiem – delikatnie przeszywa radość. W tym wyjątkowym okresie warto również skierować uwagę na to Boże dzieło, jakim sami jesteśmy. Przecież zostaliśmy nie tylko nazwani dziećmi Bożymi, ale – jak dopowiada święty Jan – rzeczywiście nimi jesteśmy.
Poddać się Bogu Ojcu jak noworodek, którego całą sobą otuliła mama. „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec”, pisze w liście Jan. A święty Augustyn stwierdza jeszcze coś bardzo ważnego: „Bóg jest bliżej mnie, niż ja sam siebie”. Nie tak łatwo sobie to wyobrazić. W dodatku dziś czytamy jedno z bardziej tajemniczych zdań Nowego Testamentu: „Obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy” (1J 3,2). Można się przestraszyć… Ale nie warto. Lepiej uwierzyć, że najlepsze dopiero przed nami!