Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości i nie może się potknąć (1J 2,10)
To nie jest kwestia przepisów ruchu drogowego. To kwestia obiektywnych warunków. Całkowita ciemność i brak działających świateł w samochodzie uniemożliwia poruszanie się po drodze. W takich warunkach na nic się zdadzą znaki ograniczenia prędkości, nakazu skrętu w prawo lub lewo…
Teoria poznania według św. Jana („Po tym poznajemy, że znamy Jezusa, jeżeli zachowujemy Jego przykazania”) jest spójna z praktyką doświadczenia: „Kto miłuje swego brata, ten trwa w światłości i nie może się potknąć. Kto zaś swojego brata nienawidzi, żyje w ciemności i działa w ciemności, i nie wie, dokąd idzie, ponieważ ciemności dotknęły ślepotą jego oczy”.
Biada nam, jeśli wyruszamy w jakąkolwiek drogę bez światła. Biada nam, jeśli chcemy iść drogą wiary bez miłości. Wypadek gwarantowany.