(...) a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są z nas (1 J 2, 19b).
Gdybym miała wskazać jedno pytanie, które zadawano najczęściej w mijającym roku, to byłoby to: jesteś nasz czy obcy? za czy przeciw? z nami czy przeciwko nam?
Pytanie, które robi wiele zamieszania i zła, tworzy podziały i zamyka nas w plemiennych bańkach. Nie chodzi o to, by go nie stawiać. Rzecz w tym, by nie odpowiadać zbyt szybko, upraszczająco, powierzchownie. Właściwe rozpoznanie, na czym polega różnica między "z nas" a "przeciwko nam", jest drogowskazem dla szukających prawdy i kluczem do ludzkiej rzeczywistości, która jest przestrzenią działania Boga, naszego uświęcania.
Zresztą, w ostatnich godzinach odchodzącego roku lepiej zapytać samego siebie: czy to, co "ze mnie", było Chrystusowe i ewangeliczne, czy też przeciwnie - stawało się źródłem ran i konfliktów w świecie moich relacji i ludzi wokół mnie? Antychryst, czyli wszystko, co jest przeciwko Chrystusowi, kryje się przecież również w moich decyzjach, wyborach i postawach. Co więc widzę? Dobry czy zło? Prawdę czy kłamstwo? Co sieję? Wiarę, że Bóg jest z nami, czy zwątpienie w Jego żywą obecność w świecie?