Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat. (1J 5, 4)
„Co z Boga zrodzone, zwycięża świat”. W zdanie z listu św. Jana wpisany jest pewien dramatyzm ludzkiego życia. Bo czy świat nie pochodzi od Boga? Jak więc świat mógłby zwyciężyć świat? I jeszcze, jeśli mowa jest o zwycięstwie, to musiała je poprzedzić walka. Jak w tym kontekście dobrze zrozumieć, czym jest wspomniany świat, podpowiadał papież Paweł VI. Określił go w ten sposób: „Ludzkość, która stała się niewolnicą tajemnicy zła”. Od tamtej wypowiedzi minęło blisko 60 lat, świat się zmienił, ale tajemnica pozostała. Ludzkość zauroczona złem, a może ślepo zapatrzona w jeden wymiar życia – doczesność. Doświadczenie podpowiada, że gdy ktoś pozostaje ślepo zapatrzony w jeden punkt, zwykle kończy się to dla niego katastrofą. Chyba że w porę przejrzy na oczy, nabierze szerszej, pełnej perspektywy. Z kolei ci, którzy patrzą szerzej, dostają od Jana konkretne zadanie. „Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego” – pisze autor listu. A co do walki ze światem, Bóg powierzył nam sekret: Do zwycięstwa wystarczy wiara (zob. 1J 5, 4). Sekret, który warto wyjawić innym.