Oto nadchodzą dni - mówi Pan - kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą. Jr 23, 5
Zapowiedzią Mesjasza jest przepiękna Księga Rut - poruszająca opowieść o Bogu, który z miłości jest w stanie złamać prawa, które sam ustanowił. Co roku w Pięćdziesiątnicę Żydzi czytają przez całą noc tę opowieść o prababci króla Dawida i proroczą obietnicę przyjścia Mesjasza. Wedle tradycji król Dawid urodził się w dzień Pięćdziesiątnicy i rozstał się ze światem w ten dzień siedemdziesiąt lat później.
„Od proroków ogłoszony” Syn Dawida przyszedł na świat, a „swoi go nie przyjęli”. Jak bardzo przypominał w tym odrzuconego, zapomnianego, pominiętego pasterza, którego ojciec nie wymienił podczas prezentacji w gronie „siedmiu wspaniałych”, a który ostatecznie został namaszczony na króla Izraela.
Gdy czytam opis walki Dawida z Goliatem („wyjąwszy kamień, wypuścił go z procy, trafiając Filistyna w czoło”) myślę o słowach św. Łukasza wspominającego pocącego się krwią Jezusa, który w ogrodzie Gat Szemanim oddalił się na odległość „około rzutu kamieniem” (Łk 22, 41). Syn Dawida toczył walkę na śmierć i życie i zwyciężył.