Słowa Najważniejsze. W I czytaniu

« » Styczeń 2026
N P W Ś C P S
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
  • Inny Kalendarz

Niedziela 25 stycznia 2026

Ks. Tomasz Jaklewicz W I czytaniu

|

25.01.2026 00:00 GN 4/2026 Otwarte

Madianici przegrają

1. Izajasz wspomina o krainach Zabulona i Neftalego. Przypomnijmy, że Zabulon i Neftali byli synami Jakuba, który przydzielił każdemu z dwunastu synów część Ziemi Obiecanej. Ziemie Zabulona i Neftalego to tereny Galilei, czyli północna część Izraela. Były to obszary graniczne i dlatego najbardziej narażone na ataki wrogich sąsiadów. Doświadczyły jako pierwsze najazdu Asyrii (VIII w. przed Chr.). W Galilei Żydzi żyli wymieszani z poganami. Jerozolima patrzyła na te obszary podejrzliwie i z wyższością. „Czy może być coś dobrego z Nazaretu?” – to retoryczne pytanie Natanaela dobrze oddaje złą opinię o mieszkańcach tych ziem. Tymczasem Izajasz zapowiada, że właśnie tam zabłyśnie światło Bożej łaski.

2. Ewangelista Mateusz odnosi tę zapowiedź proroka do Jezusa Chrystusa, który wychował się w Nazarecie i właśnie w swojej małej ojczyźnie rozpoczął głoszenie Ewangelii. „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło”. Prawda, którą przynosi Jezus, jest często porównywana ze światłem. Chrystus daje prawdziwe oświecenie. Rozprasza ciemności grzechu, bezsensu, beznadziei. Aby docenić światło Ewangelii, trzeba doświadczyć ciemności albo przynajmniej uznać, że życie bez Boga jest życiem w mroku. Światło, które przynosi Jezus, jest światłem „z wysokości”, jest objawieniem. Człowiek sam nie wytwarza sensu czy prawdy. Może jedynie odkryć prawdę, uznać ją i podporządkować jej życie. Gdy światło wiary rozprasza egzystencjalne ciemności, wtedy pojawia się radość. Izajasz porównuje ją do radości żniwiarzy po ciężkiej pracy i do radości zwycięzców, którzy dzielą się łupami. Ponadto zbawienie, które przynosi Bóg, oznacza wyzwolenie z wszelkich niewoli – złamanie jarzma i pokonanie przeciwników.

3. Co to wszystko oznacza dla nas? Bóg przychodzi jako światło właśnie tam, gdzie ciemność wydaje się nieprzenikniona. Daje nadzieję tam, gdzie triumfuje rozpacz. Świat, w którym dziś żyjemy, jest pogrążony w mrokach niewiary, kultu bożków, nawrotu pogaństwa. Brak dzieci, o czym czytaliśmy także na łamach GN, to jeden z przejawów ciemności, niechęci do życia, niewiary w sens istnienia. Jezus jest światłem, radością, wyzwoleniem. Nie naprawimy Kościoła, wpuszczając światowe ciemności do jego wnętrza, dokonując jego demokratyzacji maskowanej terminologią kościelną. Światło pochodzi z góry, idzie od Boga, od Jezusa. Naprawa Kościoła zaczyna się od osobistego nawrócenia, czyli poddania swojego życia światłu, które wyzwala i daje radość. Madianici wszelkiej maści przegrają.