Saul mówił: «Dawidowi przyznały dziesiątki tysięcy, a mnie tylko tysiące. Brak mu jedynie królowania». 1 Sm 18, 8
Zawistny Saul nieświadomie przez zaciśnięte zęby wysyczał związane z Dawidem proroctwo: „Brak mu jedynie królowania!”. Można sobie wyobrazić szyderczy ton, z jakim wypowiedział te słowa. „Od tego dnia Saul patrzył na Dawida zazdrosnym okiem”.
Widzę na co dzień, że mniej lub bardziej uświadomiona zazdrość jest mechanizmem wielu naszych działań i decyzji. Często opakowujemy je w pobożne fatałaszki, dobierając na ich potwierdzenie garść biblijnych cytatów. Tyle, że grzech, do którego dorobimy pobożną teologię nigdy nie będzie cnotą.
Ludzie wiedzą swoje. Argumenty nie bardzo ich interesują. Według naszej narracji prawdę głoszą ci, którzy… potwierdzają nasze zdanie. Koronnym dowodem pewnego paszkwilu na to, że mój znajomy jest „niedostatecznie maryjny” było to, że… „zorganizował w swej parafii rekolekcje poświęcone Matce Jezusa”, co według jego oponentów było jedynie „zasłoną dymną”. Śmiać się, czy płakać?
„Jak Ojciec reaguje na hejt? – zapytałem o. Leona Knabita. „Nic nie odpisuję, nic nie robię ‒ uśmiechnął się benedyktyn ‒ Jak w kawale: «Co dziś będziesz robił?» «Nic…». «Ale przecież wczoraj też nic nie robiłeś!». «Tak, ale nie skończyłem». Psy zawsze szczekają, a karawana jedzie dalej”.