Słowa Najważniejsze. W I czytaniu

« » Listopad 2025
N P W Ś C P S
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 1 2 3 4 5 6
  • Inny Kalendarz

Poniedziałek 3 listopada 2025

Jacek Dziedzina W I czytaniu

|

03.11.2025 00:00 GOSC.PL

Bóg nie może zaprzeć się samego siebie. My - możemy

Rz 11, 29-36

Dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne (Rz 11, 29)

Najczęściej ten fragment przywoływany jest w kontekście stosunku chrześcijan do Żydów. Choć słowo Boże nie pozostawia wątpliwości – naród wybrany przez Boga pozostaje wybrany niezależnie od tego, czy sam naród dorasta do tego wybraństwa – nadal trudno nam pogodzić się z tym, co deklaracja soborowa „Nostra aetate” stawia bardzo jasno: Kościół „karmi się korzeniem dobrej oliwki, w którą wszczepione zostały gałązki dziczki oliwnej narodów”. Jeśli jednak nadal nie potrafimy przyjąć tej „głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga”, o której mówi dziś św. Paweł, i znajdujemy tysiące argumentów, które miałyby świadczyć o tym, że dzisiejsi Żydzi nie są już spadkobiercami obietnicy zawsze wiernego Boga, to odpowiedzmy sobie na proste pytanie: czy tak samo zgodzilibyśmy się z zakwestionowaniem aktualności obietnicy, jaką Bóg dał wobec każdego z nas? Czy ktoś ma prawo zakwestionować nasze przybrane synostwo, nawet jeśli sami do niego nie dorastamy? Czy chrzest, czyniący z nas dziedziców królestwa, przestaje być ważny w momencie, gdy swoimi wyborami zaprzeczamy temu, kim w istocie jesteśmy? Nasza niewierność nie sprawia, że Bóg czuje się zwolniony z danej nam obietnicy. Tak samo niewierność części narodu wybranego nie anuluje tego, co Bóg obiecał Abrahamowi i Jakubowi i co dziś potwierdza słowami św. Pawła. „Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana, albo kto był Jego doradcą?” (Rz 11, 33-34).