Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście Ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: "Abba, Ojcze!" (Rz 8, 15)
Zawsze, gdy czytam ten fragment z Listu do Rzymian, przypominam sobie te słowa kard. Grzegorza Rysia, z jego rekolekcji dla studentów: "Królestwo Boże jest pod ręką. Nie jest nam dane od razu w całości. To rzeczywistość, która ma rosnąć razem z człowiekiem. To jest pewien wybór, przed którym stoimy: albo wypełnię w życiu najgłębszą prawdę o sobie samym, albo jej zaprzeczę z całą konsekwencją, do tego stopnia, że znajdę się poza własnym domem. Dziecko królestwa może zostać wyrzucone za drzwi domu, którego jest dziedzicem."