A kiedy kapłani wyszli z Miejsca Świętego, obłok wypełnił dom Pański. Kapłani nie mogli pozostać i pełnić swej służby z powodu tego obłoku, bo chwała Pańska napełniła dom Pański (1 Krl 8, 10-11).
Wysokość odpowiadająca mniej więcej ośmiopiętrowemu blokowi mieszkalnemu. Szerokość – mniej więcej połowie tej długości. Tak wielka była zasłona w świątyni jerozolimskiej, ta sama, która rozdarła się na pół po śmierci Jezusa. Zasłona, oddzielająca Miejsce Święte od świata. Miejsce Święte, w którym starszyzna Izraela, na polecenie króla Salomona, umieściła Arkę Przymierza, w której „nie było nic, oprócz dwóch kamiennych tablic”. To „nic, oprócz” było na tyle święte, że stało się miejscem zamieszkania Boga na ziemi, do którego nawet kapłani nie mieli wstępu (poza arcykapłanem, raz w roku).
Było takie miejsce obecności Boga, do którego nikt nie miał prawa wstępu. Rozdarta zasłona dopiero objawi nam pełnię prawdy o Bogu: nie ma takiej przestrzeni w Bożej rzeczywistości, do której On nie chciałby nas dopuścić.