Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. (Dz 13,46)
Pierwotnie plan był inny: „Należało głosić słowo Boże najpierw wam” (Dz 13,46). Paweł i Barnaba po słowach skierowanych do Żydów uruchamiają plan b. Zwracają się do pogan. A ich zwrot przynosi radość i uwielbienie Boga.
Słuchając uczniów Jezusa, poganie radowali się. Być może wyciągnięci zostali wprost z doświadczenia smutku, powierzchownych przyjemności. W „Evangelii gaudium” papież Franciszek stwierdza: „Ewangelia, w której jaśnieje chwalebny Krzyż Chrystusa, zaprasza gorąco do radości”. I rozjaśnia to stwierdzenie paroma przykładami. Pierwszy: „Raduj się!”. Tak brzmi pozdrowienie anioła skierowane do Maryi. Drugi: „Poruszyło się z radości dzieciątko”. Tu przenosimy się do sceny nawiedzenia św. Elżbiety. Wspomnianych dzieciątkiem jest św. Jan. Trzeci: „Ta zaś moja radość doszła do szczytu” – to z kolei słowa tego samego Jana w chwili, gdy Jezus rozpoczyna swoją posługę. Czwarty: „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”. To już orędzie samego Chrystusa.
Wreszcie: „Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość” – obiecuje Jezus swoim uczniom.
Kto przyjmuje „zaproszenie do radości”, niesie tę samą radość dalej. Grunt to dobry plan. Dobry, czyli ten przygotowany przez Ducha Świętego.