A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem (Dz 7, 57)
„Rzuć się z mostu, świat będzie bez ciebie lepszy” – takie słowa usłyszała córka mojej koleżanki w piątej klasie elitarnej szkoły i pomimo kilku dobrych relacji opuściła swoją klasę.
Kojarzy mi się ta sytuacja z kamienowaniem Szczepana. Z jakimś przyzwoleniem społecznym na to, by zgnębić, poniżyć kogoś czy nawet wyeliminować. Szczepan modlił się inaczej niżby chcieli ortodoksyjnie wierzący, a na dodatek „pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu” i to wystarczyło, by przeciwnicy zgrzytali zębami. Zastanawiam się, dlaczego Dzieje Apostolskie nie pokazują nikogo, kto by przy Szczepanie stanął? Gdzie są świadkowie zajścia, którzy mówią „spokojnie, on nic złego nie robi”?
Ludzie zostawili młodego ewangelizatora, ale nie zostawił go Bóg. Duch Święty wspomagał młodzieńca, udzielał mu mądrości.
Święty Szczepanie, atakowana milczę, wyobrażasz to sobie?! Nie mam odwagi i usprawiedliwiam się, że nie warto iść na zwarcie. Proszę o odwagę sprzeciwu wobec atakujących kogokolwiek. Amen.
Jezus powiedział do swoich Apostołów:
„Miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić. Gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony’.
Nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca Waszego będzie mówił przez was. Mt 10,20
Życiorys św. Szczepana opisany w Dziejach Apostolskich przedstawia nam człowieka, który mówi z Ducha, dokładnie tak, jak pisze św. Mateusz w Ewangelii. Co to znaczy mówić z Ducha? Mówić tak, by trafiać w serce słuchaczy. Ale czy Szczepan ma taki dokładnie cel? On nie kalkuluje, ilu słuchających zostanie poruszonych. Nie oczekuje, że pójdą za nim tłumy i że ktokolwiek stanie w jego obronie. Prawdopodobnie ma świadomość, że to, co powie, obróci się przeciw niemu. A mimo to ufa Bogu. Mówić z Ducha – to znaczy bezgranicznie ufać Bogu i pozwalać, by to Jego Słowo trafiało w serca ludzi.
Historię dzisiejszego patrona znamy na pamięć. Jest przecież odczytywana w Kościele w czasie Mszy św. Właściwie to nie cała, tylko jej tragiczny i jednocześnie chwalebny koniec. Szczepan jest kamieniowany przez Żydów, a umierając wybacza swoim prześladowcom i upada. Tyle pobożnego obrazka. A teraz pytanie na serio jak upada św. Szczepan? Bynajmniej nie na ziemię. To znaczy na ziemię również, tak to widzą wszyscy świadkowie tego wydarzenia. Ale św. Łukasz, który opisuje to wydarzenie w Dziejach Apostolskich, widzi więcej. Widzi, wyznaje i podaje to nam do wierzenia, że św. Szczepan upada w ramiona Jezusa, którego ujrzał. Kim był św. Szczepan, że otrzymał tak wielkie wyróżnienie? I czym tak naprawdę zasłużył na ten festiwal nienawiści opisywany przez św. Łukasza? Sądząc po greckim imieniu, był tym który jako dorosły mężczyzna się nawrócił. Nie tylko w tym sensie, że stał się częścią żydowskiej diaspory, czyli na przekór całemu Olimpowi pełnemu bogów wybrał Boga Jedynego. Szczepan zrobił coś więcej. Jako prozelita, czyli poganin nawrócony na judaizm dostrzegł w Jezusie obiecanego przez Boga Mesjasza. Pewnie gdyby zatrzymał dla siebie to odkrycie, gdyby uczynił je prywatną sprawą, to wszystko rozeszłoby się jak to się mówi po kościach. Ale niestety, on postanowił dać swojemu odkryciu publiczny wyraz. Rzecz musiała być spektakularna, skoro został przez Apostołów wybrany jednym z siedmiu diakonów. Ich zadaniem była posługa ubogim, w celu odciążenia uczniów Chrystusa i dania im czasu na głoszenie Ewangelii. Jednak Szczepan nie poprzestał na tym zaszczytnym zadaniu. Musiał dosłownie płonąć odkrytą w Jezusie Bożą miłością, skoro jak czytamy w Dziejach Apostolskich, "pełen łaski i mocy Ducha Świętego" głosił Ewangelię z mądrością, której nikt nie mógł się przeciwstawić. Szczególnie zaś nie potrafili przeciwstawić się jej ci, którzy byli do tej pory jego współbraćmi w żydowskiej diasporze. Mówienie prawdy prosto w oczy wymaga odwagi. Mówienie jej w ten sposób swoim bliskim to heroizm. Bo wobec bliskich, którzy zwracają nam uwagę, zawsze mamy w kieszeni kamienie. I zawsze znajdziemy pretekst by ich użyć, zamiast uczynić rachunek sumienia. I to jest twarda lekcja którą daje nam w drugi dzień świąt swojego narodzenia Dzieciątko. Szczepan ją odrobił dlatego jest wspominany jako Protomartyr - pierwszy męczennik. Nawet jego imię świadczy o tym zwycięstwie. Wiecie państwo co znaczy? Greckie imię Stephanos, czyli polski Szczepan albo Stefan znaczy tyle, co "wieniec".
Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.