Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat. (1J 5, 4)
„Co z Boga zrodzone, zwycięża świat”. W zdanie z listu św. Jana wpisany jest pewien dramatyzm ludzkiego życia. Bo czy świat nie pochodzi od Boga? Jak więc świat mógłby zwyciężyć świat? I jeszcze, jeśli mowa jest o zwycięstwie, to musiała je poprzedzić walka. Jak w tym kontekście dobrze zrozumieć, czym jest wspomniany świat, podpowiadał papież Paweł VI. Określił go w ten sposób: „Ludzkość, która stała się niewolnicą tajemnicy zła”. Od tamtej wypowiedzi minęło blisko 60 lat, świat się zmienił, ale tajemnica pozostała. Ludzkość zauroczona złem, a może ślepo zapatrzona w jeden wymiar życia – doczesność. Doświadczenie podpowiada, że gdy ktoś pozostaje ślepo zapatrzony w jeden punkt, zwykle kończy się to dla niego katastrofą. Chyba że w porę przejrzy na oczy, nabierze szerszej, pełnej perspektywy. Z kolei ci, którzy patrzą szerzej, dostają od Jana konkretne zadanie. „Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego” – pisze autor listu. A co do walki ze światem, Bóg powierzył nam sekret: Do zwycięstwa wystarczy wiara (zob. 1J 5, 4). Sekret, który warto wyjawić innym.
Jezus powrócił mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.
Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».
Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego.
Abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie… Łk 14,18
Nie było zadaniem Jezusa kogokolwiek ciemiężyć i zmuszać do wiary w Niego. Nie jest i dziś. Zapowiadając nasze zbawienie i życie wiecznie, ogłosił nam prawdziwie Dobrą Nowinę. Nam, z którymi możni tego świata się nie liczą, traktując nieraz jak pionki w grze. Nam, którzy bywamy więźniami własnych grzechów. Nam, których wzrok bez Chrystusa nie sięgałby poza horyzont śmierci. On nas wyzwala. I pozwala oddychać pełną piersią. Mówią nam czasem, że pokładając nadzieję w Chrystusie, stajemy się Jego niewolnikami. Tymczasem On właśnie, czyniąc nas dziećmi Boga, przywraca nam prawdziwą wolność.
„Dusza uwolniona od ciężaru namiętności, wznosi się lekkim i szybkim lotem ku najwyższym szczytom, ku coraz wyższym wierzchołkom – o ile tylko nic nie wstrzyma jej biegu. Jaką mocą się wznosi? Mocą siły przyciągania, jaką dobro oddziałuje na tych, którzy się go trzymają”. To bardzo mądre słowa, które w IV wieku zapisał dzisiejszy patron św. Grzegorz z Nyssy i zostawił nam je w spadku. Zamiast więc tropić zło w świecie i piętnować słabości naszych bliźnich po prostu trzymajmy się dobra. Wtedy znajdziemy pociechę w Tym, który stworzył i nas samych i cały otaczający nas świat. I choć my potrafimy uczynić go więzieniem lub krzyżem, to w zamyśle Boga jest on drogą prowadzącą w ramiona Kochającego Stwórcy. Oczywiście do takich wniosków św. Grzegorz z Nyssy, jeden z ojców mistyki chrześcijańskiej doszedł pod koniec swojego życia. Gdy był już biskupem Nyssy i metropolitą Sebasty. Gdy jako żarliwy kaznodzieja i interpretator Słowa Bożego uczestniczył w 381 roku w Soborze w Konstantynopolu, gdzie stał się głównym autorem słów uzupełniających Nicejski Symbol Wiary o naukę o Duchu Świętym. Tak tak… słowa: "Pana i Ożywiciela, który od Ojca pochodzi, który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę, który mówił przez proroków” to ślad po dzisiejszym patronie św. Grzegorzu z Nyssy.
Zresztą to ten właśnie sobór nadał mu przydomek "filar Kościoła".
Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.