Słowa Najważniejsze

Czwartek 9 kwietnia 2026

Czytania »

ks. Wojciech Surmiak Ewangelia z komentarzem

|

09.04.2026 00:00 GN14/2026 Otwarte

Przy stole z Jezusem

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha.

Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.

Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich.

Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma.

I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

Łk 24,35-48 

Prawdziwa mądrość jest w tym, że trzeba z Jezusem iść cierpliwie, trzeba z Nim prowadzić rozmowę. Czasem siąść z Nim do stołu, a czasem przymusić i siebie, i Jego do tego, by „został z nami”. Trzeba połamać z Nim chleb, spotkać się z Nim w Eucharystii i wziąć z niej wszystkie duchowe wartości, jakie nam zostawił. Wówczas otwierają się oczy i widzę punkty styczne Ewangelii ze swoim życiem. Choć czasem mówią, że jej prawdy stały się już nieaktualne i przedawnione. Wymagania Kościoła są nie na czasie, nielogiczne, a czasem i kompromitujące. Cały gmach ewangelicznej konstrukcji życia wali się, a pod jego gruzami zostają pogrzebane ludzkie nadzieje. A sięgały one wieczności. W rzeczywistości Ewangelia jest zawsze nowa, zachowuje nieustanny kontakt z życiem, co więcej, ona to życie warunkuje i wzmacnia, gdyż jej zasadniczą treścią jest przecież Chrystus, który mówi o sobie: „Jam jest życie”, a do nas: „Pokój wam!”.

Czytania »

Radio eM Święty na dziś

Święta Maria, żona Kleofasa

Maryja, Józef i Dzieciątko. Ten wariant Świętej Rodziny znamy doskonale. Co jednak z innymi krewnymi Jezusa? Swoich dziadków ze strony mamy, św. Annę i św. Joachima, czy Helego, ojca św. Józefa, po ludzku nie miał okazji poznać, to fakt. Ale już z ciotkami miał bardzo dobry kontakt. I to właśnie jedna z nich, Maria, żona Kleofasa, jest dzisiejszą patronką. Strukturalnie należała do rodziny Maryi, być może była rodzoną siostrą św. Józefa, a matką kuzynów Jezusa: św. Jakuba Młodszego, Józefa i Judy Tadeusza. Jednak dla mnie najistotniejsze jest tutaj owo słowo 'ciotka'. Jak bardzo odmienne jest w brzmieniu od tego świadectwa, jakie daje o niej w swojej Ewangelii św. Jan: "Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra matki Jego, Maria, żona Kleofasa". W tym obrazie jest ona przede wszystkim kobietą, która trwała przy Chrystusie. Która towarzyszyła Mu i służyła, gdy nauczał i nie opuściła Go pod krzyżem. Która, jak wiemy to z pozostałych ewangelicznych opisów, w niedzielny poranek udała się razem z Marią Magdaleną do Jego grobu. W nagrodę za tę wierność i wytrwałość w towarzyszeniu jako pierwsza ujrzała anioła - świadka zmartwychwstania - i jej też pojawił się w powrotnej drodze sam Zmartwychwstały Jezus, dając misję powiadomienia o tym wydarzeniu uczniów. I to wszystko stało się udziałem Marii, żony Kleofasa. Świętej ciotki. Cioci. Jak to fenomenalnie brzmi.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.