Nowy numer 14/2020 Archiwum

Koniec pewnej epoki

Po latach z radiową Trójką pożegnali się m.in. Wojciech Mann i Jan Chojnacki. To już nie będzie to samo radio co kiedyś.

W niewielkiej agencji reklamowej w tzw. open spasie pracuje kilka osób. Odbierają telefony, piszą maile, przygotowują prezentacje dla klientów. Czas spędzany w pracy umila im stojące na parapecie radio, ustawione na 103.8 FM. Jeden z pracowników znudzony prezentowaną na tej częstotliwości muzyką postanawia poszukać czegoś ciekawszego. Po chwili do pomieszczenia wpada wściekły szef i krzyczy: „Co ty robisz?! Masz słuchać Trójki! Tylko tam jest dobra muzyka!”. I przekręca pokrętło na poprzednią pozycję.

Tę historyjkę opowiedział mi kilka lat temu kolega ze studiów. Był zaskoczony tym niespodziewanym napadem furii u swojego przełożonego. Nazwał go fanatykiem i członkiem trójkowej sekty. Gdy uczestniczyłem w koncertach organizowanych w studiu im. Agnieszki Osieckiej, odnosiłem wrażenie, że większość zgromadzonych tam osób czuje się równie silnie związana ze stacją nadającą z ul. Myśliwieckiej 3/5/7. Zobaczyłem ludzi wpatrzonych jak w obrazek nie tylko w swoich ulubionych artystów, ale także w prowadzących spotkania dziennikarzy. Była w tym trudna do opisania żarliwość, którą złośliwi rzeczywiście mogliby porównać z przynależnością do jakiejś sekty. Czy w analogiczny sposób nie zachowują się jednak np. członkowie Klubów Gazety Polskiej? Taka jest natura mediów: tworzą ze swoimi odbiorcami silne, emocjonalne więzi, dają im poczucie wspólnoty.

Wobec powyższego ostre reakcje słuchaczy Trójki na zmiany przeprowadzane w rozgłośni po przejęciu władzy przez PiS nikogo nie powinny dziwić. Od 2015 r. ze stacją pożegnało się prawie pięćdziesięciu pracowników. W tym gronie znaleźli się m.in. Robert Kantereit, Artur Andrus, Artur Orzech, Dariusz Rosiak, Jerzy Sosnowski, Magda Jethon i Michał Nogaś. Ostatnio dołączyli do nich Anna Gacek, Wojciech Mann, Jan Chojnacki, Jan Młynarski, Gaba Kulka i Wojciech Waglewski. Część z nich odeszła na własną prośbę, w geście solidarności ze zwolnionymi wcześniej kolegami, a część została do tego przymuszona (np. Annie Gacek odebrano audycję, proponując w zamian stanowisko wydawcy).

Rozgoryczeni kolejnymi zmianami w ramówce słuchacze postanowili kontynuować zapoczątkowany kilka lat temu protest. W okolicach siedziby stacji pojawiły się bannery z napisem „Szczególnie boli nas niszczenie Trójki”, a na facebookowej stronie „Ratujmy Trójkę” (ok. 80 tys. fanów) na nowo rozgorzała dyskusja o przyszłości stacji. Gdy jasne okazało się, że powrót do tego, co było, jest nierealny, zaczęto rozważać możliwość uruchomienia internetowego radia, w którym byli dziennikarze rozgłośni mogliby prowadzić swoje audycje. Ze względu na wysokie koszty szanse na realizację tego przedsięwzięcia wydają się jednak niewielkie.

Czy Trójka jest dzisiaj innym radiem niż kilka lat temu? Z całą pewnością tak. Czy gorszym? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Nadal można tam znaleźć wiele wartościowych treści, ale brak ludzi, którzy przez lata budowali markę rozgłośni, staje się coraz bardziej odczuwalny. Większość z nich nie ukrywała, że ma inne poglądy niż aktualnie rządząca partia. Ich audycje nie miały jednak nic wspólnego z polityką, nie kwalifikowały się do czystki, którą, chcemy czy nie, w mediach publicznych przeprowadza każda ekipa przejmująca władzę.

Podobno nie ma ludzi niezastąpionych. To prawda, na miejscu starych redaktorów pewnie pojawią się nowi. Problemem pozostanie jednak utrata wiarygodności i grupy wiernych słuchaczy. Dzisiaj szef mojego kolegi pewnie nie naciskałby na ustawienie radioodbiornika na jedynie słusznej częstotliwości. Zrezygnowany stwierdziłby tylko: „Słuchajcie sobie, czego tam chcecie”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w Akademickim Radiu UL Uniwersytetu Łódzkiego. Współpracował z kwartalnikiem „Fronda Lux”, „Teologią Polityczną Co Miesiąc”, portalami plasterlodzki.pl i bosko.pl. Publikował także w miesięczniku „Koncept”. Interesuje się muzyką i szeroko pojętą kulturą. Jego Obszar specjalizacji to kultura, sprawy społeczno-polityczne, tematyka światopoglądowa, media.

Kontakt:
maciej.kalbarczyk@gosc.pl
Więcej artykułów Macieja Kalbarczyka

Zobacz także

  • rsk
    26.03.2020 00:31
    Obłudny komentarz, oparty na kompletnie fałszywej tezie, że aktualna władza robi czystki, bo inni też tak robili. To proszę podać konkretne przykłady takich personalnych wieloosobowych czystek, które miały miejsce za poprzednich ekip. Nie chodzi o to, że ci inni byli święci, ale czystki w stylu chińskiej rewolucji kulturalnej, jakie uprawia PiS, to były wcześniej jedynie za czasów głębokiej komuny.
    doceń 16
  • seitz
    26.03.2020 12:03
    Platforma zwolniła 400 dziennikarzy z telewizji po przejęciu władzy. Jednak z trójki wyrzuciła Tomasza Sakiewicza za to, że zaprosił księdza Małkowskiego do programu i również innych łącznie z dyrektorem za brak jednolitej linii w sprawie Smoleńska.
  • Shymon
    26.03.2020 16:46
    Kto pamięta czas rekordów słuchalności Trójki? (podpowiem: za czasów Skowrońskiego). A czasy następczyni i m.in. akcji "Orzeł może"? Potem równię pochyłą jeśli chodzi o słuchalność Trójki, potem okres, kiedy ta rozgłośnia "robiła" za słup ogłoszeniowy KOD'u?
    doceń 7
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji