Gość Gliwicki 04/2020 Archiwum

Czas podnieść poprzeczkę

Osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu nie powinna sprawować funkcji publicznej. Standard etyczny? Niestety nie dla wszystkich.

Nowy dworzec Łódź Fabryczna, tunel na trasie W-Z, rewitalizacja centrum, budowa stadionów, remonty dróg. Trudno nie zauważyć skoku infrastrukturalnego, który dokonała Łódź w ostatnich latach. To w dużej mierze zasługa Hanny Zdanowskiej, która sprawuje urząd prezydenta miasta od 2010 r. Dzięki niej Łódź weszła na ścieżkę postępu, a przed jej mieszkańcami świetlana przyszłość! – zdają się mówić zwolennicy prezydent. I niech nikt nie odważy się przypomnieć, że w ostatnich latach miasto stało się trzecią najbardziej zadłużoną gminą w Polsce. Do spłacenia pozostało 2 mld 531 mln zł, czyli ok. 3,6 tys. zł na jednego mieszkańca. Kto by się tym przejmował? Ważne, że tak dużo zrobiono, nieważne jak i za ile.

Nie podejmuję się jednoznacznej oceny prezydentury Hanny Zdanowskiej. Nie wiem, czy zasłużyła na reelekcję, ale jasność w sprawie jej moralnego prawa do dalszego sprawowania urzędu daje mi ogłoszony pod koniec września wyrok sądu. Na jego mocy Zdanowska została skazana na karę 20 tys. zł grzywny za poświadczenie nieprawdy w dokumentach w celu uzyskania kredytu przez jej partnera. Kontrkandydaci zażądali dymisji prezydent i jej rezygnacji z kandydowania w wyborach. W odpowiedzi na te głosy polityk stwierdziła, że prawo stoi po jej stronie: Kodeks Wyborczy zakazuje kandydowania osobom skazanym na karę więzienia, a nie grzywny. Prezydent nie wspomniała jednak o tym, że ustawa o pracownikach samorządowych zabrania sprawowania urzędu osobom skazanym prawomocnym wyrokiem sądu (art. 6). Gdyby Hanna Zdanowska wygrała wybory, mogłaby zatem zostać odwołana, a władzę w mieście przejąłby komisarz. To całkiem realny scenariusz – niektóre sondaże dają jej zwycięstwo już w pierwszej turze.

„Co się stało z naszym narodem, że dopuszczamy myśl, by głosować na oszustkę?” – zapytał Paweł Kukiz. Lider jednego z komitetów wyborczych startujących w wyborach samorządowych dotknął sedna. Wysokie poparcie dla Hanny Zdanowskiej świadczy o obniżeniu poprzeczki, którą jako obywatele stawiamy klasie politycznej. W takiej sytuacji nie powinno nas obchodzić czy zgodnie z przepisami dana osoba ma prawo sprawować swój urząd, czy nie. Od urzędnika otrzymującego wynagrodzenie z kieszeni podatników powinniśmy wymagać przestrzegania podstawowych zasad etycznych. Skoro w sprawach prywatnych Hanna Zdanowska posunęła się do kłamstwa (bo czym innym jest „poświadczenie nieprawdy”?), to jak można wierzyć, że będzie uczciwym zarządcą miasta? Bez względu na ocenę tej prezydentury, łodzianie powinni pokazać jej czerwoną kartkę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w Akademickim Radiu UL Uniwersytetu Łódzkiego. Współpracował z kwartalnikiem „Fronda Lux”, „Teologią Polityczną Co Miesiąc”, portalami plasterlodzki.pl i bosko.pl. Publikował także w miesięczniku „Koncept”. Interesuje się muzyką i szeroko pojętą kulturą. Jego Obszar specjalizacji to kultura, sprawy społeczno-polityczne, tematyka światopoglądowa, media.

Kontakt:
maciej.kalbarczyk@gosc.pl
Więcej artykułów Macieja Kalbarczyka

Zobacz także

  • J23
    15.10.2018 23:38
    "Poprzeczkę podniósł" pan premier Morawiecki, ciesząc się dla mamony, że Kubica złamał rekę.
    doceń 12
  • Mateo
    16.10.2018 07:40
    Kandydować i pełnić funkcję publiczne z wyborów powszechnych powinny móc osoby skazane prawomocnym wyrokiem. Weryfikacja dokonuje się bowiem na etapie wyborów. Jeżeli społeczność lokalna chce mieć wójta po wyroku to ma do tego pełne prawo. Widać to dobitnie na przykładzie Łodzi, gdzie zdecydowana większość wyborców popiera Panią Zdanowską. Widać uznają, że charakter przestępstwa, którego się dopuściła nie zagraża powadze urzędu na który kandyduje. Wniosek? Znieśmy te głupie ograniczenie, a ocenę moralną zostawmy wyborcom.
    doceń 7
  • zapytanie
    18.10.2018 20:59
    czemu głupie?
    doceń 1
  • hub381
    21.10.2018 17:40
    Panie młody redaktorze,aby dyskutować czy skazanemu(nej),należy wpierw poczytać coś na w/w temat. To PiS zatrudnia skazanych wyrokiem prawomocnym ludzi na stanowiskach.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji