Nowy numer 50/2018 Archiwum

Drogi rozwiązłości

Telewizja Polska wyemitowała serial pt. „Drogi Wolności", jednak właściwsza byłaby dla niego tytuł „Drogi Rozwiązłości".

Obraz był reklamowany jako serial historyczny ukazujący losy trzech sióstr z tzw. „dobrej rodziny" w okresie odzyskiwania przez Polskę niepodległości. Atmosfera więc miała być patriotyczna, ale i feministyczna, bo bohaterkami są kobiety. Kobieca perspektywa (pojęcie ze słownika gender) bardzo ucieszyła Gazetę Wyborczą, która opublikowała z tego powodu pozytywną recenzję serialu. Jednak problem nie leży w „wojnie płci". Otóż losy trzech sióstr sprowadzają się do damsko-męskich perturbacji, w których niemalże wszystkie wątki mocno odbiegają od tradycyjnego modelu. Ojciec sióstr ma syna z inną kobietą, o którym nic nie wie nowa rodzina. Jedna z córek zakochuje się w tym synu i mają dziecko nie mając świadomości, że to kazirodczy związek. Gdy ojciec dziecka umiera, dziewczyna wchodzi w nowy związek z rzeźbiarzem, który zdradza ją niemalże na jej oczach. Druga siostra co prawda bierze ślub „jak Bóg przykazał", ale jej mąż żyje z inną kobietą, która nie wytrzymuje tej sytuacji i popełnia samobójstwo. Wreszcie trzecia żyje w związku nieformalnym z kolegą z pracy. Są jeszcze inne podobne wątki, ale starczy.

Nie jestem człowiekiem pruderyjnym i wiem, że opisane sytuację się zdarzają. Jednak z pewnością nie z takim natężeniem i to w jednej rodzinie. Trafniejszym tytułem dla serialu byłby „Drogi rozwiązłości". Zdumiewające, że właściwie trudno znaleźć w serialu choć jedną, pełną, szczęśliwą rodzinę. Kwestie różnych niemoralnych układów damsko-męskich właściwie zdominowały film, tak, że z wątków uzyskiwania wolności właściwie nic nie zostało. Nawet jeśli założymy, że chodziło o drogę do wolności kobiet, to dla autorów filmu sprowadziła się ona do nieskrępowanego żadnymi normami współżycia seksualnego.

Konserwatywny widz, który miał dość epatowania seksualnym permisywizmem w mediach wraz ze zmianą władzy liczył na trochę normalności, ale srodze się przeliczył. Miałem okazję podzielić się moimi uwagami z jednym z dyrektorów TVP i otrzymałem smutną odpowiedź. Otóż stwierdził on, że ludzie pracujący w TVP, robiący dla niej seriale, właśnie tak postrzegają świat. Bynajmniej nie postuluje, aby ich wyrzucić, ale niech kierownictwo TVP chociaż znajdzie dla równowagi twórców wyznających chrześcijański system wartości, który ma odzwierciedlenie w ich twórczości.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Nakamichi
    01.12.2018 17:37
    Ehh ci nuddysci , siedzą całymi godzinami na nudnych serialach ,i wytrzeszczają ślepia przed TV zamiast wypoczywać aktywnie na łonie natury np pływając i opalając się nago a zimą po gorącej saunie polewać się lodowatą krystalicznie czystą orzezwiającą wodą -:)
    doceń 7
  • Władysław
    02.12.2018 20:19
    Demokracja to też możliwość wyboru.Dlaczego jesteśmy zmuszani do płacenia abonamentu na telewizję ,ktora nie jest publiczną a propaguje antywartości a nawet demoralizuje? Jeżeli muszę płacić abonament to chcę mieć możliwość wyboru takiej tv ,która mi odpowiada tak jak z możliwością wyboru prasy a nie z przymusem.Przemiana TVP na TVP SA miała na celu osiąganie niebotycznych zarobków przez ich pracowników ale z odbiorcami nie podpisano żadnej umowy a teraz chcą zapłaty za wciskanie nam"szajsu', może P Prezes Czabański zamiast zajmować się hodowlą zwierząt futerkowych zajął się tą sprawą.
    doceń 3
  • droga obłudy
    03.12.2018 12:28
    Trzeba było przełączyć na TRWAM i obejrzeć kolejne urodziny Radia Maryja. Wysłuchać homilii arcybiskupa Dzięgi o zaniechaniu przez rządzących wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji i zobaczyć jak najwyższe władze państwa tańczą jak ojciec Dyrektor im zagra.
    doceń 4
  • Dan
    03.12.2018 13:08
    Również zawiodłam sie na tym serialu. Nie oglądam telewizji. Ten film wydał mi się ciekawy.Nie da się go jednak oglądac z dziecmi i nie da się z niego poznać realiów tamtej Polski. Bardzo się zawiodłam.
    doceń 4

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy