Jarosław Dudała: Dlaczego tłumaczem Księgi Psalmów w Biblii Tysiąclecia nie został Roman Brandstaetter? Wydaje się, że była to kandydatura naturalna: katolik o korzeniach żydowskich i niewątpliwym talencie poetyckim. Zresztą, jak wiem, redakcja Tysiąclatki zamówiła u niego taki przekład i został on dokonany. Dlaczego więc nie stał się częścią Biblii Tysiąclecia?
Prof. Jerzy Brzozowski: Brandstaetter był zaproszony do udziału w drugim wydaniu Biblii Tysiąclecia, dodajmy, że hebrajski był jego pierwszym językiem, polskiego nauczył się z Biblii Wujka; później studiował polonistykę, napisał nawet doktorat o poezji Mickiewicza. Problem w tym, że trakcie współpracy obie strony nie doszły do porozumienia w kilku drażliwych kwestiach.
Kto – Pańskim zdaniem – miał rację?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








