Nowy numer 12/2019 Archiwum

Przeciw karaniu kobiet za aborcję

Biskupi oraz część środowisk pro life jest przeciwna karaniu kobiet za aborcję. Takie rozwiązanie dopuszcza projekt obywatelski. Ten zapis może doprowadzić całą inicjatywę do upadku.

Chcę podkreślić, że projekt jest na bardzo wysokim poziomie legislacyjnym, według mnie na najwyższym ze składanych w Sejmie w ostatnich latach przez środowiska obrońców życia. Zawarte w nim przepisy są klarowne, paragrafy całkowicie zakazujące aborcji, czyli likwidujące wszystkie trzy wyjątki, na podstawie których można dziś zgodnie z prawem zabić nienarodzone dziecko, są dobrze skonstruowane i nie budzą wątpliwości legislacyjnych.

Oczywiście, aborcjoniści wysuwają wobec projektu liczne oskarżenia, jednak najczęściej są one chybione. Nie jest na przykład prawdą, że projekt zakazuje badań prenatalnych czy zmusza kobiety do urodzenia dziecka, nawet gdy zagraża to jej życiu.

Jednak znajduje się w nim przepis, który umożliwia karanie kobiety za dokonanie aborcji. Oczywiście, on również stał się okazją aborcjonistów do ataku na cały projekt, ale tym razem nie bez powodu.

Jak ujawnił ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin (KODR), który jest organem Episkopatu Polski, biskupi również są przeciwko takiemu rozwiązaniu. W specjalnym stanowisku przekazanym diecezjalnym duszpasterzom rodzin i doradcom życia rodzinnego przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki, sekretarz generalny KEP bp Artur Miziński oraz abp Henryk Hoser, odpowiedzialny w Episkopacie za sprawy bioetyczne i bp Jan Wątroba, zajmujący się duszpasterstwem rodzin „jednoznacznie opowiedzieli się za całkowitą ochroną życia dziecka. Sprzeciwili się jednocześnie propozycjom prawnym, które postulują odpowiedzialność karną kobiety, która dopuściłaby się zabicia swojego nienarodzonego dziecka”. Przy okazji poinformował, że w prace nad ustawą trwały od jesieni ubiegłego roku, zaangażowane były w nie liczne środowiska pro life, jednak doszło do rozłamu właśnie na tle karania kobiet. Gdy pięć organizacji postanowiło zbierać podpisy pod projektem z takim zapisem, reszta się wycofała.  Uważają oni, że sama aborcja jest już dla kobiety karą, bo najczęściej oznacza dla niej tragedię i często syndrom poaborcyjny, nie ma więc potrzeby karać jej podwójnie.

Autorzy projektu w imię doktryny prawnej, jak tłumaczą - równego traktowania wszystkich odpowiedzialnych za śmierć dziecka nienarodzonego - wprowadzili przepis, który może doprowadzić do odrzucenia całego projektu. Nie jest tajemnicą, że w mającym większość klubie PiS część posłów opowiada się za obecnymi przepisami, co najwyższej jest skłonna zagłosować za skreśleniem tzw. wyjątku eugenicznego, czyli prawa do zabijania dzieci z powodu podejrzenia choroby. Przepis o karalności będzie dla nich doskonałym pretekstem do odrzucenia całej regulacji.

Dlatego apeluję do autorów projektu obywatelskiego, aby w imię dogmatyzmu prawnego nie zniszczyli wielkiej szansy na całkowity zakaz aborcji w Polsce. Niech uświadomią sobie, jak wielką odpowiedzialność biorą na siebie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Zobacz także

  • iii
    14.04.2016 22:46
    Po co te kłamstwa? Kobieta nie ma być karana( wg, nowej ustawy) tylko za nieumyślne spowodowanie poronienia. Czyli w praktyce może być oskarżona- bo projekt wyklucza kare, nie mówi, ze kobieta nie popełnia przestępstwa. Wiec po naturalnym poronieniu dochodzenie i będzie musiała udowodnić ze to nie było umyślne.
    Projekt przewiduje kare dla kobiety za umyślne spowodowanie poronienia.
    Ponieważ dla lekarzy karalne ma być zarówno umyślne jak i nieumyślne spowodowanie śmierci płodu lekarze będą się bali leczyć i diagnozować. Ciężarne albo takie które potencjalnie mogą być w ciąży.
  • Utu
    15.04.2016 10:39
    To kompletne nieporozumienie, wynikające z jakiejś ultraliberalnej koncepcji prawa, że prawo jest, a jakoby go nie było. Czy podobne zapisy będą dotyczyć także zabijania dorosłych? Jeśli decydujemy się nazywać aborcję zabójstwem, to nie możemy różnicować sankcji karnych. W innym przypadku dajemy wyraz temu, iż zabicie nienarodzonego nie jest tak naprawdę zabójstwem, a co najwyżej nietaktem. A może kartę będziemy stosować proporcjonalnie do wagi ciała zabitego? Porzućcie ten chory zamysł!
  • JAWA25
    09.05.2016 22:05
    Przysięga Hipokratesa zabrania podawania trucizny i środków powodujących poronienie nawet za zgodą czy na żądanie pacjenta czy pacjentki. Zakaz ten jest zatem dużo starszy od chrześcijaństwa, tym samym nie wymaga religijnych uzasadnień.
    doceń 5
  • Mateusz Włodarczyk
    22.05.2016 11:08
    A ja apeluję do Pana Łozińskiego, aby nie manipulował i nie opowiadał głupot. Autorzy ustawy nie uzasadniają swojego projektu "dogmatyzmem prawnym" tylko równą ochroną życia dla każdego człowieka - przed i po urodzeniu. Jeśli Pan Łoziński nie rozumie, że dziecko przed urodzeniem jest takim samym człowiekiem jak po urodzeniu, oraz że zasługuje na taką samą ochronę przed zabójstwem, i nazywa ją "dogmatyzmem" to sam się kompromituje jako dziennikarz
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL