Nowy numer 33/2018 Archiwum

Skazy sędziego Iwulskiego

Jednym z wymogów, jakie stawia się sędziom, jest nieskazitelny charakter. Sędzia Józef Iwulski pokazał, że tego warunki nie spełnia.

Uwagę opinii publicznej przykuwa osoba sędziego Józefa Iwulskiego, który został wskazany przez byłą prezes Sądu Najwyższego jako jej zastępca, a przez prezydenta jako jej następca. Skupmy się jednak nie na sporze wokół ustawy o SN, ale przeszłości i stosunku do niej sędziego Iwulskiego. Premier Morawiecki był ostro atakowany przez opozycję za stwierdzenia, że w Sądzie Najwyższym orzekają sędziowie, którzy w stanie wojennym skazywali na wieloletnie więzienia opozycjonistów. Przeciwnicy obecnego rządu twierdzili, że nie ma takich przypadków. Tymczasem okazało się, że mianowany na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego J. Iwulski właśnie takim sędzią jest. Media ujawniły, że w czasie stanu wojennego orzekał w Sądzie Warszawskiego Okręgu Wojskowego w kilku procesach opozycjonistów i podpisał się pod wyrokami skazującymi niektórych z nich na karę więzienia . Służył też w Wojskowej Służbie Wewnętrznej (wojskowy kontrwywiad), a od 1978 r. był w PZPR do końca istnienia tej partii. (Szczegóły w artykule Andrzeja Grajewskiego pt. „Brakująca część biografii" w najnowszym numerze GN, dostępnym od czwartku). Po upadku PRL i powstaniu III RP J. Iwulski, mimo swój przeszłości, piął się po stopniach sędziowskiej hierarchii. Karierę w wymiarze sprawiedliwości zrobili także inni sędziowie stanu wojennego. Wynikało to z „grzechu pierworodnego" III, który polega na niewskazaniu, jakie zachowania w okresie PRL były złe, naganne. W efekcie ludzie, którzy się ich dopuszczali, nie zostali ukarani, np. przez pozbawienie na jakiś czas praw obywatelskich, czy posłani do więzienia. Konsekwencją braku jednoznacznego napiętnowania zła jest to, że do dziś orzekają i zajmują wysokie stanowiska tacy sędziowie jak J. Iwulski.

Sprawa ma jeszcze jeden wymiar, współczesny. Otóż sędzia Iwulski nie mówił prawdy o swoim zaangażowaniu w procesy opozycjonistów. W swoim życiorysie, który jest na stronie SN, w ogóle nie wspomniał o tym fragmencie swojej kariery. Gdy obecnie sprawy zaczęły wychodzić na jaw, stwierdził, że orzekał tylko w jednej sprawie i na dodatek miał zdanie odrębne. Tymczasem w rzeczywistości orzekał w kilku, w których podpisywał wyroki skazujące. Pytany dziś, czy jego postawa w stanie wojennym była w porządku, twierdzi, że nie ma sobie nic do zarzucenia, bo postępował zgodnie z ówczesnym prawem, a gdyby się nie podporządkował, to mógłby trafić do więzienia. Fakt, że to prawo było totalitarne i niesprawiedliwe, w ogóle mu nie przeszkadza. Nie przeszkadza mu również to, że skazywał na więzienie tych, którzy walczyli o uniwersalne wartości. Logika w tym była taka: lepiej skazać na więzienie, niż w nim siedzieć. Najgorsze jest to, że nie potrafi przyznać się do błędu, powiedzieć, że żałuje.

Wśród cech, jakimi musi odznaczać się sędzia, jest „nieskazitelny charakter". W komentarzu do prawa o ustroju sądów powszechnych czytamy, że oznacza to, iż musi być m.in. uczciwy, nieposzlakowany, odważny, samokrytyczny, czy mieć wysokie poczucie sprawiedliwości. Niestety, sędzia Iwulski w okresie PRL i obecnie pokazał, że ma problem z tymi cechami, dlatego nie spełnia warunku „nieskazitelność charakteru". Wprost przeciwnie, ma tyle skaz, że w ogóle nie powinien być sędzią.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • eLle
    19.07.2018 12:10
    Wtedy tak ozekali, jak kazalo niesprawiedliwe prawo, zeby nie iść do wiezieni. Teraz zaś ignorują prawo, które jest im niewygodne, np. Prezes SN, ktora nie chce iść w stan spoczynku, ale złożyć oświadczenia też nie chcę. To na czym w końcu polega ta niezawislosc? Wygląda na to, że tych sędziów jest w stanie skorumpowac dosłownie każda nawet najmniejsza niedogodnosc, albo nawet jej blady cień na horyzoncie. W tej sytuacji delikatna niezawislosc naszych kochanych sędziów wymaga rzeczywiście specjalnej troski.
  • trapista
    20.07.2018 08:41
    ...tego oczekujemy również od księży - szczególnie gdy idziemy do spowiedzi. A nie wszyscy tacy są ;) Moim zdaniem sędzia, poza umiejętnością rozpoznania prawdy i fałszu (w tym pomagają eksperci) powinien mieć wrodzoną i wypracowaną umiejętność rozstrzygania w oparciu o prawo kwestii spornych.
    doceń 2
  • Qwerty
    20.07.2018 22:26
    Dobrze, że w PiS sami zasłużeni opozycjoniści: Piotrowicz, Krzyże, Jasiński...
    doceń 4
  • gregg84
    21.07.2018 11:11
    Panie Redaktorze, podobne wrzutki nie podziałają tak, jakby Pan sobie tego życzył. Jesteśmy gotowi wybaczyć Józefowi Iwulskiemu bardzo wiele (i jeszcze go uhonorować), jeśli tylko wywiąże się aktywnie, odważnie i godnie z obrony niezależnego sądownictwa przed obecną nielegalną populistyczną demolką.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama