Nowy numer 21/2018 Archiwum

Druga noga reformy

Bardzo dobrze, że ministerstwo sprawiedliwości wzięło się za reformę postępowania sądowego, gdyż same zmiany personalne naszego sądownictwa nie uleczą.

Podobnie jak większość Polaków nie mam wątpliwości, że wymiar sprawiedliwości w Polsce wymaga głębokich zmian. Liczne przykłady nadużyć, wręcz patologii, do tego upolitycznienia (jaskrawym przykładem tego ostatniego zjawiska może być zablokowanie przez KRS mianowań sędziów asesorów bez merytorycznej przyczyny) w tej sferze pokazują, że jest to sprawa pilna.

Dotychczas rząd PiS skupiał się przede wszystkim na zmianach personalnych, diagnozując, że sędziowie i prokuratorzy źle wykonujący swoje obowiązki albo zamieszani w różne afery, nie powinni pracować w wymiarze sprawiedliwości. Wbrew zarzutom opozycji ta wymiana w większości przypadków, choć nie zawsze, nie polegała na zastąpieniu kogoś „naszym" człowiekiem, niezależnie od jego kompetencji. Jednak nawet najlepszy sędzia nie jest w stanie sprawnie i szybko przeprowadzać procesów i orzekać, gdyż istniejące przepisy umożliwiają przeciąganie rozpraw. A właśnie długość postępowań jest jedną z największych bolączek naszego wymiaru sprawiedliwości. Ten problem dotyka zwykłych obywateli, którzy stykają się z sądami, a często jest to bardzo trudne doświadczenie, i to nie tylko ze względu na istotę spraw, ale także na sposób funkcjonowania sądów.

Ministerstwo sprawiedliwości było krytykowane za skupienie się na sprawach personalnych i nie przedstawianie propozycji zmian dotyczących usprawnienia przebiegu procesów. W końcu takie propozycje zostały przez min. Zbigniewa Ziobrę i jego zastępcę Łukasza Piebiaka przedstawione w sobotę 25 listopada, ale nie trafiły one na czołówki mediów. Szkoda, bo należy je ocenić pozytywnie.

Wśród wielu propozycji usprawnienia i przyspieszenia postępowania sądowego jest dążenie do tego, aby jak największa liczba spraw była rozpatrywana już w pierwszym terminie. Służyć temu ma m.in. zobowiązanie pozwanego, by jeszcze przed rozpoczęciem postępowania pisemnie odniósł się do zarzutów, co z kolei ma pozwolić sędziemu na wcześniejsze zapoznanie się ze sprawą. Następnie odbędzie się posiedzenie przygotowawcze z udziałem stron. W jego trakcie sędzia będzie występował w roli rozjemcy dążącego do zawarcia ugody lub przystąpienia do mediacji. Jeśli nie dojdzie do ugody, sędzia będzie miał możliwość sporządzenia planu rozprawy ze stronami i wcześniejszego wezwania do uzupełnienia dowodów. Data wydania wyroku będzie znana od początku postępowania. W mniej skomplikowanych sprawach ma być tylko jedna rozprawa, na której zapadnie wyrok. Inne nowości to ograniczenie możliwości sabotowania postępowań poprzez zgłaszanie nieustannych zażaleń i innych czynności procesowych. Ma to być ukrócone poprzez nieuwzględnianie zażaleń, w których sąd już wydał decyzję. Rozprawy mają się odbywać w sądach znajdujących się jak najbliżej miejsca zamieszkania osób wnoszących pozwy. Zwiększeniu obiektywizmu ma służyć przepis pozwalający wyłączyć sędziów i całe sądy w sytuacjach, gdy ich bezstronność może być kwestionowana.

Dotychczasowe reformy sądownictwa dotyczyły przede wszystkim zmian w sposobie wyłaniania sędziów. Teraz przyszedł czas na zmiany w postępowaniu procesowym, co z perspektywy zwykłego obywatela stykającego się z wymiarem sprawiedliwości ma zasadnicze znaczenie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • gut
    27.11.2017 20:08
    Oby do - Celu. ;-))
    doceń 3
  • tak
    27.11.2017 22:58
    Może i można żądać 20 tys. zł tylko dziwnym trafem zwykły obywatel ich nie dostaje. Co innego nadzwyczajna kasta.
    doceń 0
  • passenger
    27.11.2017 23:44
    Czyli zaczęliśmy od końca a kończymy na tym co najważniejsze? Tylko dlaczego mamy cieszyć się z jakiś zapowiedzi min. sprawiedliwości? Kiedy te zmiany (naprawdę potrzebne!) trafią do Sejmu? Kiedy staną się rzeczywistością? A może to tylko taka "radość dla głupiego"?
    doceń 4
  • Mateo
    28.11.2017 11:57
    A może wystarczy po prostu zatrudnić więcej sędziów? Ile etatów blokuje Ministerstwo Sprawiedliwości? 800? A wynagrodzenia pracowników sądów na poziomie minimalnego? Ciągłe zmiany w procedurach, powoływanie swoich ludzi, rozpętywanie wewnętrznej wojny, nazywanie osób o innym zdaniu "kastą", popieranie braku szacunku dla sądów i sędziów.. czy to coś zmieni? Jak Państwo daje dziadowskie pieniądze na tę dziedzinę, to niech się nie dziwi, że polskie sądy działają tylko na średniej europejskiej, a nie w czołówce.
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama