Był 28 lipca 1948 roku. Młody ksiądz Karol Wojtyła zmierzał do wioski Niegowić, gdzie miał być wikarym. Ostatni odcinek musiał pokonać pieszo. „Szedłem wśród łanów częściowo już skoszonych, a częściowo czekających jeszcze na żniwo” – wspominał w autobiograficznej książce „Dar i Tajemnica”. Gdy z dala ujrzał kościół, upadł na kolana i ucałował ziemię. „Nauczyłem się tego gestu chyba od św. Jana Marii Vianneya” – napisał papież.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








