Cybulski – ostatnia podróż

Już w latach 60. otoczono go mitem. Był idolem młodego pokolenia, gwiazdą polskiego kina, a przy tym straceńcem, który ciągle „gonił życie”.

Nazywano go buntownikiem bez powodu i polskim Jamesem Deanem, ale takie porównania fałszują skalę jego talentu i osobowości. W rocznicę tragicznej śmierci Zbigniewa Cybulskiego warto obejrzeć dokument zrealizowany na podstawie wspomnień jego przyjaciół i syna.

Tłem jest sceneria Dworca Głównego we Wrocławiu, gdzie czterdziestoletni aktor zginął, usiłując wskoczyć do ruszającego pociągu. Kilka godzin wcześniej wpisał się do księgi pamiątkowej w jednym z wrocławskich klubów. Testament brzmiał: „Życzcie mi szczęścia”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Warto zobaczyć - TVP 2, poniedziałek 7 stycznia, 0.05