O dopuszczaniu do siebie mroku, sile modlitwy i emisariuszach Boga mówi Muniek Staszczyk.
Szymon Babuchowski: Zauważyłem, że spotykamy się w rytmie kolejnych płyt T.Love. Czy Ty też odmierzasz czas kolejnymi płytami?
Muniek Staszczyk: Tak, bo T.Love jest czymś w rodzaju mojego pamiętnika. W końcu to ja odpowiadam za teksty, kieruję tym zespołem, jestem kimś w rodzaju reżysera. Więc kiedy na koncertach gramy np. numery z „Al Capone”, „Antyidola” czy „Old Is Gold”, to zawsze przychodzi do mnie taki obrazek: byłem wtedy takim a takim człowiekiem, lubiłem te, a nie inne kapele, chodziłem na takie filmy, brałem ślub z Martą albo rodziły się nasze dzieci, dziś już dorosłe…
Pierwszy raz spotkaliśmy się przy płycie „Old Is Gold”. Nie chce się wierzyć, że to już 14 lat. Dużo przez ten czas w Twoim życiu się zmieniło?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Szymon Babuchowski
Doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa. W „Gościu” jest kierownikiem działu Kultura. Poeta, autor siedmiu tomów wierszy. Jest też pomysłodawcą i współautorem zbioru reportaży z Ameryki Południowej „Kościół na końcu świata” oraz autorem wywiadu rzeki z Natalią Niemen „Niebo będzie później”. Jego wiersze i teksty śpiewają m.in. Marcin Styczeń, Natalia Niemen, Stanisław Soyka i wykonawcy projektu Betlejem w Polsce.