Nowy numer 47/2022 Archiwum

W Sejmie odbywa się posiedzenie Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE

Podczas sesji nie są obecni przedstawiciele Rosji - Polska odmówiła wydania wiz członkom rosyjskiej delegacji OBWE; na sesji nie ma też przedstawicieli Białorusi.

W czwartek rano w Sejmie rozpoczęło się posiedzenie Zgromadzenia Parlamentarnego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, bierze w nim udział ok. 200 delegatów z 52 krajów. Podczas sesji nie są obecni przedstawiciele Rosji - Polska odmówiła wydania wiz członkom rosyjskiej delegacji OBWE; na sesji nie ma też przedstawicieli Białorusi.

Dziś społeczność międzynarodowa stoi przed wielkim testem. To test na solidarność z narodem ukraińskim oraz na to, czy wartości, które sami stworzyliśmy kilkadziesiąt lat temu, są dla nas dziś równie ważne, czy chcemy o nie walczyć - powiedziała w czwartek marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Witek podkreśliła podczas otwarcia ZP OBWE, że w "wyjątkowym czasie polski Sejm staje się miejscem strategicznej debaty w strategicznym punkcie współczesnej historii". "Polska występuje w charakterze państwa, sąsiada Ukrainy, którą bestialsko Rosja napadła 24 lutego tego roku i Polska widzi na co dzień okrucieństwa tej wojny, jaka toczy się za naszą wschodnią granicą" - mówiła marszałek Sejmu.

"Dziś społeczność międzynarodowa stoi przed wielkim testem. To nie jest tylko test na solidarność z narodem ukraińskim, ale to jest przede wszystkim test na to, czy wartości, które sami stworzyliśmy kilkadziesiąt lat temu, są dla nas dziś równie ważne, czy chcemy o nie walczyć i czy chcemy ich przestrzegać" - powiedziała Witek.

Mówiła, że chodzi o takie wartości jak prawo do suwerenności każdego państwa, integralności terytorialnej, tego, żeby konflikty załatwiać drogą pokojową bez użycia siły, to jest przestrzeganie praw człowieka, a przede wszystkim respektowanie prawa międzynarodowego.

Czytaj także:

Prezydent Ukrainy pyta dlaczego Rosja w dalszym ciągu pozostaje członkiem OBWE

Witek podkreśliła, że Polska od bardzo wielu lat, podobnie jak kraje Europy Środkowo-Wschodniej, przestrzegała przed tym, co może zrobić Władimir Putin. "Szkoda, że nikt nas wtedy nie słuchał, ale mam nadzieję, że obrady OBWE, która ma ogromne znaczenie i może bardzo wiele, przyczyni się do tego, że dziś będziemy myśleć racjonalnie i dobrze, realne ocenimy dzisiejszą sytuację" - powiedziała marszałek Sejmu.

Podkreślała, że trzeba głośno mówić o tym, że Ukraina jako wolne państwo została brutalnie zaatakowana przez Rosję. Witek dodała, że słowa i gesty są bardzo ważne, ale trzeba dążyć do podejmowania konkretnych działań. "Mam nadzieje, że temu to spotkanie będzie służyć" - powiedziała Witek.

Czytaj także:

Przewodnicząca ZP OBWE: To Rosja rozpoczęła wojnę i to ona musi ją zakończyć

Apelowała też do parlamentarzystów, aby wykorzystywali swoje możliwości i uruchamiali różne formaty działań.

Marszałek Sejmu mówiąc o wojnie na Ukrainie zwracała uwagę, że giną w niej dzieci, także noworodki, a inne są uprowadzane do Rosji. Podkreślała, że dzisiaj na Ukrainie nie ma prądu, gazu, wody.

Podkreślała, że nie wolno milczeć na temat zbrodni popełnianych na Ukrainie i ta sprawa musi być umiędzynarodowiona. "Nie wolno zamilczeć wojny w Ukrainie, ciągle musimy mówić, że ona trwa, ona się toczy. Ta wojna musi się jak najszybciej zakończyć, ale tak się stanie tylko wtedy, kiedy wszyscy będziemy mówili jednym głosem" - mówiła marszałek Sejmu.

Zwracała uwagę na obowiązek walki z dezinformacją, którą jest bronią w rękach Rosji. "Próba zrzucenie odpowiedzialności za to, co się dzieje także w naszych krajach - za inflację, problemy gospodarcze (...) to nie jest wina Ukrainy, to jest wina Rosji Putina" - podkreśliła Witek.

Dodała, że Polacy wiedzą, czym jest zagrożenie rosyjskie, przeżyli to. "I dlatego wciąż zabiegamy o to, żeby pomoc dla Ukrainy była ciągła w każdym wymiarze - dyplomatycznym, wojskowym, ale także w wymiarze humanitarnym" - mówiła Witek.

Przyszłość OBWE będzie udana tylko pod warunkiem, że wszystkie kraje członkowskie będą szanowały wartości, na które się zgodziliśmy; obawiam się, że obecnie zbiór tego, w czym się zgadzamy, jest coraz mniejszy - powiedział szef MSZ Zbigniew Rau podczas posiedzenia Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE.

W wystąpieniu podczas rozpoczęcia obrad Rau - pełniący obecni funkcję przewodniczącego OBWE - stwierdził, że "jedna rzecz wydaje się całkowicie pewna: w historii OBWE nie mamy doświadczenia podobnie fundamentalnego kryzysu, jak obecna wojna na Ukrainie, którą rozpoczęła Federacja Rosyjska".

"Ta wojna jest egzystencjalnym zagrożeniem dla Ukrainy, natomiast OBWE zadaje sobie pytania o własną rolę w XXI wieku. Wspólnota międzynarodowa całkowicie zjednoczyła się w obronie podstawowych zasad prawa międzynarodowego; olbrzymia większość krajów OBWE przyjęła zasady prawa międzynarodowego jako swoje własne" - mówił szef MSZ. Jak ocenił, udało się "w sposób kolektywny podtrzymać zasady i cele OBWE".

Rau wyraził też przekonanie, że udało się "obronić to, co można nazwać przyzwoitością OBWE". Zaznaczył jednak, że OBWE została zmuszona do działania "na poziomie najmniejszego wspólnego mianownika". "Zbiór działań, co do których się zgadzamy, jest coraz mniejszy; niestety, to ma swój negatywny wpływ na długofalową perspektywę organizacji" - mówił.

"Obawiam się, że przyszłość OBWE będzie mogła być uznana za udaną tylko wtedy, jeżeli wszystkie kraje członkowskie w dobrej wierze będą szanowały wszystkie te wartości, na które się zgodziliśmy. Innymi słowy: musimy dołożyć wszelkich starań do tego, aby to, w czym się zgadzamy, od sumy momentów, w których się nie zgadzamy - wówczas dopiero będziemy w stanie w pełni wykorzystać potencjał naszej organizacji" - oświadczył minister.

Szef MSZ zaznaczył, że przyzwalanie na agresję i przemoc może być powodem do rozpadu różnych organizacji. Dodał, że obecnie jest czas na powstrzymanie imperialnych instynktów Rosji, które jego zdaniem są ideą "nienależącą do dzisiejszej rzeczywistości". Rezultatem działań Federacji Rosyjskiej jest polityczna niestabilność i spadek wzrostu gospodarczego - mówił. "Rosja tak naprawdę, sprzyjając tym imperialnym instynktom, szkodzi sama sobie" - dodał.

Jak mówił, trwanie OBWE nie może być celem samym w sobie. Rau podkreśliła jednak, że "ma wiarę w partnerstwo i współpracę" OBWE. Wyraził też nadzieję, że dzięki nim "wspólnie będziemy w stanie oprzeć się wszystkim zagrożeniem i wrócić na ścieżkę postępu i pokoju".

Szef MSZ powiedział, że "pomimo wielkich wyzwań, przed którymi stoimy", nie należy tracić z oczu także innych długofalowych zadań. To m.in. przedłużające się konflikty, następstwa pandemii COVID-19, korupcja, pogorszenie warunków środowiska naturalnego czy handel ludźmi. "To wszystko obszary, w których musimy bardzo aktywnie działać" - dodał.

Rau podkreślił, że Polska pokazuje swoje zobowiązanie do realizacji celów organizacji i wspólnych wartości.

« 1 2 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama