Nowy numer 47/2022 Archiwum

Przewodnicząca ZP OBWE: To Rosja rozpoczęła wojnę i to ona musi ją zakończyć

Jeżeli Rosja nie zakończy agresji, to mocno przemyślimy jej uczestnictwo w OBWE - mówiła w czwartek przewodnicząca ZP OBWE Margareta Cederfelt. Zaznaczyła, że OBWE i Polska "idą ramię w ramię".

W czwartek rano w Warszawie rozpoczęła się sesja Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE; w jej ramach 200 delegatów z 52 krajów będzie w Sejmie dyskutowało o wojnie w Ukrainie.

W wystąpieniu inauguracyjnym szefowa ZP OBWE przypomniała, że dziewięć miesięcy podobne spotkanie odbyło się w Wiedniu, gdzie zorganizowano zimową sesję.

"Z samego ranka, kiedy rozpoczęliśmy nasze obrady rosyjskie pociski spadały na wiele miejsc w Ukrainie; czołgi i wojska przedarły się przez granicę. Pożegnaliśmy naszych ukraińskich kolegów, nie wiedząc, czy jeszcze kiedykolwiek ich zobaczymy żywych. I cieszę się, że jesteście państwo dzisiaj z nami" - powiedziała, co przyjęto głośnymi brawami.

Szwedzka polityk wspominał, że przed atakiem Rosji na Ukrainę, przy jej granicach gromadziły się rosyjskie wojska, a "zaledwie kilka dni przed atakiem militarnym słyszeliśmy w wiadomościach, w jaki sposób pan Putin powiedział, iż to były tylko ćwiczenia wojskowe, i wojska wrócą wkrótce do swoich jednostek. A tak się nie stało" - przypomniała.

"Od tego czasu minęło już dziewięć miesięcy terroru i zniszczeń, ciemności pogrążyły ziemię; ludzie - miliony - żyją w zimnie. Zniszczono miasta, tysiące ludzi zginęło pod gruzami. Są to zbrodnie i są to ofiary zbrodni wojennych" - zaznaczyła. Jak wskazała, "miliony uchodźców i deportowanych przekroczyło granicę, a mimo to Ukraina trwa i walczy". "Nasze Zgromadzenie Parlamentarne jest z Ukrainą. Tak działo się od samego początku i tak będzie się działo" - zapewniła Margareta Cederfelt.

Przewodnicząca ZP OBWE oświadczyła, że sesja w Warszawie jest kolejnym wyrazem tego, jak Polska pracuje w tym roku, gdy przewodniczy OBWE. "Idziemy ramię w ramię przez cały rok. Tak samo dzisiaj wszyscy wiemy, że wojna, napaść na Ukrainę jest całkowicie bezprawna" - stwierdziła.

Cederfelt podkreśliła także "wyjątkowe wsparcie Polski na rzecz Ukrainy". "Mogę powiedzieć, iż tutaj wielu Ukraińców znalazło swój drugi dom. Chciałam też podkreślić, iż Polska jest wzorem współpracy międzynarodowej w obliczu konfliktu zbrojnego" - powiedziała.

"Nadal będziemy bardzo stanowczo wyrażali nasze wsparcie dla Ukrainy. Niezależność, suwerenność i integralność terytorialna Ukrainy w międzynarodowo uznanych granicach jest nienegocjowalna. Nasze pełne wsparcie jest potrzebne tym na froncie i tym, którzy szukają schronienia w naszych krajach" - oświadczyła.

To przesłanie - podkreśliła - "musimy jasno uzmysłowić Kremlowi". "Pełne poszanowanie prawa międzynarodowego, pełne poszanowanie zobowiązań międzynarodowych w obrębie OBWE i innych organizacji, jest jedyną drogą do budowania długofalowego pokoju w Europie. (...) To Rosja rozpoczęła wojnę i musimy przekonać Rosję, że musi ona zakończyć tę agresję i opuścić terytorium Ukrainy, które okupuje. O ile tak się nie stanie, OBWE i Zgromadzenie Parlamentarne OBWE powinno w sposób bardzo mocny przemyśleć uczestnictwo Federacji Rosyjskiej w OBWE" - powiedziała Cederfelt.

Odnosząc się do przyszłości, polityk przyznała, że nie jest ona pewna. "Dziewięć miesięcy po rozpoczęciu wojny widzimy, że czekają nas jeszcze miesiące niepewności" - oceniła.

Wskazała też na "tragiczny incydent" w Przewodowie w Polsce, który w ubiegłym tygodniu spowodował śmierć dwóch polskich obywateli przy granicy z Ukrainą. "Przypomina to nam jakże boleśnie, że wojny nie da się przewidzieć. Nikt tutaj nie może powiedzieć, jak długo ta wojna jeszcze potrwa i co stanie się, kto będzie kolejną ofiarą" - powiedziała.

Jej zdaniem, mimo inicjatyw dyplomatycznych "musimy być przygotowani na długą wojnę". "Nie ma wątpliwości jednakże, że wszyscy mamy pragnienie pokoju, wszyscy chcemy, aby Ukraińcy mogli żyć życiem bez obaw" - oświadczyła.

Przewodnicząca podkreśliła, że OBWE ma do rozwiązania wiele innych trudności, które są związane z wojną w Ukrainie. Wymieniła m.in. kryzys gospodarczy, energetyczny, wysokie ceny energii, ale też niedostatek żywności. "W pewnych krajach zaczyna brakować żywności i to wszystko dlatego, że Ukraińcy nie są w stanie eksportować swojej żywności, zboża z powodu wojny; wojna wpłynęła na cały świat w bardzo wiele różnych sposobów" - oceniła. Przypomniała, że w OBWE jest 57 krajów.

"Oczywiście naszym głównym zadaniem jest utrzymanie pokoju, ale musimy także pamiętać o tej szerszej perspektywie naszych zadań także dla naszych obywateli" - podsumowała.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama