Nowy numer 49/2020 Archiwum

Te decybele...

Hałas na meczach siatkówki w Polsce jest nie do wytrzymania. Nie chodzi o kibiców, gwizdki, bębny. To jest do przyjęcia.

Chodzi o nadmierne wykorzystywanie wzmacniaczy. Dzięki „Gościowi Niedzielnemu” wiem już, że to panowie Kułaga i Magiera spowodowali u mnie wielogodzinne upośledzenie słuchu po meczu w Łodzi.

Zapewne działają w najlepszej wierze, ale proszę im przekazać, że natężenie hałasu przekracza próg bólu, przynajmniej u niektórych.

Zapewne jest grubo ponad 110 decybeli. Zatyczki do uszu są moim standardowym wyposażeniem, ale niestety psują przyjemność kibicowania.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama