Nowy numer 37/2021 Archiwum

Jak dorobić, robiąc to, co lubię?

Czy można zarobić sprzedając rękodzieło, wolny czas czy usługi, które mamy do zaoferowania? Okazuje się, że nie jest to takie trudne.

Wiele osób ma pasje, hobby i ciekawe zainteresowania, którymi można dzielić się z innymi, a przy okazji zarobić dodatkowe pieniądze. Własnoręcznie wykonana biżuteria, maskotki szyte z materiałów recyklingowych, świece i kosmetyki, przetwory czy ozdoby – to produkty unikatowe i niepowtarzalne. Umiejętnościami i wiedzą można dzielić się z tymi, którzy chcą się rozwijać czy nauczyć czegoś nowego. Dorobić można także, świadcząc usługi, np. opieki nad dziećmi czy chorymi, a także poprzez pomoc w utrzymywaniu ogrodu czy prasowaniu.

Od czego zacząć?

Na początku warto się zastanowić, co potrafię i co wiem. Jeśli pasja pochłania większość wolnego czasu, a to, co powstaje, wzbudza zachwyt otoczenia, warto pomyśleć o sprzedaży rękodzieła znajomym i znajomym znajomych. Podobnie jest z wiedzą. Czy będą to korepetycje, czy nauka dawno zapomnianego rzemiosła, nie ma znaczenia. Istotne jest, aby przekazywać dalej to, co lubimy, a przy okazji zdobywać na rozwijanie własnego hobby dodatkowe fundusze. Zacząć należy od ustalenia, do kogo chcę dotrzeć ze swoimi propozycjami i w jaki sposób inni dowiedzą się, co mam do zaoferowania.

Kanałów przepływu informacji jest wiele. Od tradycyjnej i skutecznej poczty pantoflowej, ogłoszenia wywieszonego na klatce schodowej lub w pobliskim sklepie, przez media społecznościowe – Facebook, Instagram, po utworzenie własnej strony, a nawet sklepu internetowego.

Własna działalność

Kiedy podejmiemy decyzję o sprzedaży czegoś, co może zainteresować lub zachwycić innych, pojawia się pytanie, jak zalegalizować taką działalność. Jeśli sprzedaż będzie w miarę stała i ciągła (nie jednorazowa), warto prowadzić ewidencję wydatków związanych z produkowaniem sprzedawanych dzieł i rejestr kwot uzyskiwanych ze sprzedaży. Jest to tzw. działalność uproszczona, zwana też nieewidencjonowaną. – Taki rodzaj działalności jest bardzo prosty i nie jest traktowany przez ustawodawcę tak samo jak działalność, którą trzeba zgłosić, czyli zarejestrować – tłumaczy Tomasz Miszograj, radca prawny i doradca podatkowy. – Zaczynając uproszczoną działalność, musimy spełnić dwa warunki. Po pierwsze, osoba rozpoczynająca taką działalność nie może przez pięć lat wcześniej prowadzić działalności gospodarczej. Po drugie, miesięczne przychody z naszej działalności nie mogą przekroczyć 50 proc. minimalnego wynagrodzenia krajowego – wyjaśnia.

Co to oznacza w praktyce? Obecnie minimalne wynagrodzenie wynosi 2800 zł, w związku z tym przychód nie może być większy niż 1400 zł miesięcznie. Do czego w takim razie potrzebne są rachunki czy faktury imienne na materiały, które wykorzystujemy do wytwarzania prac czy świadczenia usług? Będziemy je mogli odjąć na koniec roku, rozliczając PIT-36. – Aby zapłacić obowiązkowy podatek od dochodu na koniec roku, musimy odjąć koszty, jakie ponieśliśmy, uzyskując przychód. Formularz rozliczeniowy jest bardzo prosty do wypełnienia. Wystarczy to zrobić jeden raz po zakończeniu roku w Urzędzie Skarbowym lub online – mówi Tomasz Miszograj. Systematyczne zbieranie faktur i rachunków (także w formie skanów) może odbywać się w programie komputerowym, jakim będziemy się posługiwać, lub w zeszycie. Zebraną dokumentację dobrze jest przechowywać przez pięć lat. – Działalność uproszczoną mogą prowadzić emeryci i osoby na rencie. Nie będzie to miało wpływu na zmianę ich dotychczasowych świadczeń. Nie ma też obowiązku opłacania dodatkowych składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne – dodaje prawnik. Jeśli kupujący zażąda od nas faktury lub rachunku sprzedaży, można wypisać ją ręcznie (wykorzystując druki uproszczonych faktur i rachunków) lub posłużyć się gotowym szablonem z internetu.

Autopromocja

Aby zaprezentować swoje prace lub umiejętności, potrzebne będą dobrej jakości zdjęcia i opis produktu. Do fotografii można dodać niedługi filmik prezentujący kilka prac, by przy okazji przedstawić się innym. W ogłoszeniach czy postach warto jasno określić, jak i gdzie kupić przedmiot oraz w jaki sposób zostanie on dostarczony do kupującego (wysyłka, dowóz, odbiór osobisty). W przypadku proponowanych usług dobrze jest określić ich zakres i czas, jaki możemy na nie poświęcić. Jeśli jesteśmy otwarci na propozycję odbiorcy, będącą poza katalogiem naszych usług, warto to zaznaczyć.

Poza promocją – internetową czy „pantoflową” – o swoich usługach lub produktach warto mówić osobom spotykanym wszędzie tam, gdzie załatwiamy codzienne sprawy – czy będzie to sklep osiedlowy, przychodnia lekarska, plac zabaw, czy miejsce spotkań lokalnej społeczności. Warto próbować, być przygotowanym na sukces, prosić o pomoc i otwierać się na ludzi. Dzielić się swoim entuzjazmem, pasją i zainteresowaniami.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek

Zobacz także