Nowy numer 9/2021 Archiwum

5 zasad, jak wiosną zdrowo wrócić do sportu

Jeśli przespałeś zimę i na widok pierwszego wiosennego słońca postanowisz wrócić do życiowej formy, to pamiętaj o tych kilku zasadach, aby efekt był trwały, a ruch poprawił twoje zdrowie, a nie je zrujnował.

Zima, krótki dzień i ogólnie depresyjna aura sprawiają, że wielu z nas rezygnuje lub znacząco ogranicza na te kilka miesięcy  systematyczną aktywność fizyczną. Zamknięte z powodu pandemii siłownie i baseny sprawiają, że znacznie ograniczona jest też możliwość uprawiania sportu pod dachem. Bieżnia mechaniczna czy rowerowy trenażer w domu to luksus, na który nie wszyscy mogą sobie pozwolić. W efekcie w ciągu tych kilku jesienno-zimowych miesięcy forma spada równie szybko, jak rośnie masa. Pierwsze słoneczne dni zwiastujące nadchodzącą wiosnę często mobilizują wiele osób do powrotu do aktywności sportowej. Słońce i kilkanaście stopni na plusie sprawiają, że endorfiny na nowo zaczynają uderzać do głowy i w krótkim czasie chcielibyśmy odbudować utraconą kondycję. Tyle tylko, że jeśli przespaliśmy zimę, to nagły skok na głęboką, treningową wodę może się okazać wręcz szkodliwy. O czym należy pamiętać, aby powrót do aktywności fizycznej przyniósł dobre efekty i nie zakończył się po kilku tygodniach wiosennego zrywu? Przynajmniej o kilku sprawach. Przedstawię je na przykładzie biegania, ale zasadniczo są to uniwersalne zasady, które równie dobrze znajdą zastosowanie w przypadku innych sportów wysiłkowych.

1. Im dłuższa przerwa, tym wolniej zwiększaj obciążenia treningowe. Niezależnie od tego, czy chcesz uprawiać bieganie, rowery czy długie marsze, nie należy od razu narzucać sobie przesadnie ambitnych planów treningowych. Jeśli przez kilka miesięcy twój ruch ograniczał się do trasy kanapa-kuchnia-łazienka, nie zaczynaj od 5 dni treningowych po 10 km biegu, bo po trzech tygodniach twoja przygoda z bieganiem się skończy. Zacznij na przykład od trzech dni treningowych, biegaj wolno i niezbyt długo. Tyle, ale z treningu wracaj lekko zmęczony, a nie wyczerpany. Jeśli czujesz, że bieganie wysysa z ciebie resztki energii, nie bój się marszobiegu czy nawet szybszego marszu. Na początku nie zwracaj uwagi na tempo. Ruszasz się dla siebie i nic nikomu do tego, czy kilometr pokonujesz w 5 czy w 15 minut. Jeśli zaczniesz swój powrót do treningów zbyt ostro, wtedy szybko przeciążysz organizm, będziesz znacznie bardziej podatny na kontuzje i nie będziesz czerpał z aktywności żadnej przyjemności. A robisz to przecież dla siebie!

 

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także