Nowy numer 31/2022 Archiwum

Skandal, jakiego nie było od czasów stalinowskich

- Jeśli ktoś liczył na to, że nie wpuszczając abp. Kondrusiewicza do kraju, zastraszy nas, osiągnął efekt przeciwny. To doświadczenie nas zjednoczyło i umocniło - mówi w rozmowie z GN wikariusz generalny archidiecezji mińsko-mohylewskiej bp Juryj Kasabucki.

Pod koniec sierpnia władze Białorusi nie wpuściły do kraju swojego obywatela abp. Tadeusza Kondrusiewicza. Decyzję, która wywołała skandal w całej Europie, a nawet w Stanach Zjednoczonych, Alaksandr Łukaszenka tłumaczy tym, że arcybiskup opuścił granice Białorusi i wyjechał do Warszawy, aby tam "otrzymać określone instrukcje, i z tego powodu nie mógł już zostać wpuszczony z powrotem do kraju". - Nie jeździłem do Polski po żadne instrukcje - mówi w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" abp Tadeusz Kondrusiewicz. - ale aby przewodniczyć Mszy św. w Otwocku, gdzie syn mojej siostrzenicy przystępował do I Komunii Świętej. Podkreśla, że jako obywatelowi Białorusi przysługuje mu prawo powrotu do ojczyzny.

Całe bulwersujące świat zdarzenie opisuje Andrzej Grajewski w najnowszym (37/2020) numerze GN w artykule "Banicja arcybiskupa". "Zatrzymanie 74-letniego hierarchy, a faktycznie skazanie go na banicję, wywołało wstrząs także poza Białorusią - pisze dziennikarz. - Represje spotkały bowiem nie tylko ordynariusza archidiecezji mińsko-mohylewskiej".

Przeczytaj także:

W przeszłości abp Tadeusz Kondrusiewicz odegrał fundamentalną rolę w odbudowie struktur kościelnych na Wschodzie. "W 1989 r. jego nominacja na administratora apostolskiego dla Białorusi była oznaką zmiany polityki wyznaniowej Związku Sowieckiego. Podobnie jak jego przeniesienie w 1991 r. do Moskwy, gdzie w wyjątkowo trudnych warunkach tworzył niemal od podstaw fundamenty życia kościelnego w europejskiej części Rosji. W latach 2002–2007 był arcybiskupem metropolitą archidiecezji Matki Bożej w Moskwie. Następnie wrócił do rodzinnej Białorusi, gdzie kontynuował pracę rozpoczętą w 1989 roku".

O tym, jak władze białoruskie przeprowadzają ataki na Kościół katolicki, ale także jak ta sytuacja zjednoczyła katolików na Białorusi, a przede wszystkim o tym, co dalej dzieje się z zesłanym na banicję arcybiskupem, przeczytacie w najnowszym numerze "Gościa Niedzielnego".

Zapraszamy do czytania "Gościa Niedzielnego" w formie elektronicznej.

Zachęcamy do darmowego założenia konta i logowania się w naszym serwisie (można za pośrednictwem Google i Facebooka). Przypominamy, że zalogowani użytkownicy będą mogli uzyskać zupełnie za darmo dostęp nawet do 10 naszych płatnych artykułów. Zalogowanie się w serwisie „Gościa” daje też dodatkowe możliwości, z których warto skorzystać, takie jak założenie własnego bloga lub strony internetowej, wzięcie udziału w konkursie, dodanie zaproszenia na wydarzenie w swojej okolicy. Zapraszamy.

Gość Niedzielny 37/2020
Gość Niedzielny
 
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama