Nowy numer 23/2020 Archiwum

Ziołowy ogródek

Aromatyczne zioła to nie tylko zdrowie i wzbogacenie kuchni o nowe smaki. Są też mało wymagającą ozdobą. Jak je uprawiać, od czego zacząć?

W ogrodzie nie ma z tym problemu. Wystarczy wybrać dobrze nasłonecznione miejsce z żyzną, próchniczą i przepuszczalną glebą. Te pożyteczne rośliny można uprawiać na rabatach, w pojemnikach czy wśród warzyw na grządkach. Wiele z nich dzięki swojemu silnemu zapachowi działa odstraszająco na pasożyty i chroni inne rośliny przed gryzoniami niszczącymi nasze uprawy. Jeśli jest taka możliwość, warto zaplanować ziołową rabatę blisko kuchni, ścieżek lub tarasu. W lecie przyjemnie pachnie i łatwiej jest sięgać po świeże przyprawy do dań wprost z grządki. Regularnie podlewane i przycinane, będą cieszyć nie tylko wyglądem i zapachem, ale i smakiem.

Jakie rośliny wybrać?

W zależności od wybranego gatunku zioła mogą być wieloletnie (lubczyk ogrodowy, melisa lekarska, mięta pieprzowa, rozmaryn, szałwia, tymianek, estragon, lawenda lekarska) lub jednoroczne (bazylia pospolita, cząber, koper, majeranek, kolendra, rzeżucha, pietruszka naciowa). Na początek dobrze jest wybrać te, których rzeczywiście będziemy używać. Nawet jeśli nie mamy konkretnych planów przetworzenia ich czy suszenia na zimę, świeże zioła przydadzą się do doprawiania zup, sosów, sałatek, deserów, napojów i dań mięsnych (także z grilla).

Możemy siać nasiona bezpośrednio do ziemi (wiosną pod osłoną), samodzielnie w domu przygotować sadzonki (np. w rozsadnikach na parapecie) lub kupić gotowe do sadzenia zioła w doniczkach (w drugiej połowie maja, po tzw. zimnej Zośce). Dla początkujących najlepsza jest ostatnia opcja. Należy pamiętać, aby przy zakupie sadzonek sprawdzić, czy są zdrowe i nie mają szkodników (np. mszyc). Najlepsze będą rośliny z centrów ogrodniczych, bo te z supermarketów najczęściej są mniej trwałe.

Zakładając rabatę ziołową, dobrze jest posadzić po kilka (3–4) sadzonek roślin o tych samych wymaganiach pielęgnacyjnych i podobnym wzroście. Na przykład bazylia, melisa i mięta muszą być częściej podlewane niż oregano, tymianek czy majeranek. Niektóre zioła z czasem bujniej się rozrosną (np. mięta, szałwia) niż inne, dlatego warto zostawić im więcej miejsca. Dobrze jest też na rabatach czy w większych pojemnikach oddzielić rośliny wieloletnie od jednorocznych. Takie rozwiązanie pozwoli odpowiednio zabezpieczyć rośliny na zimę, tak aby kolejnego roku znowu mogły zazielenić grządkę.

Na balkonie

Zioła można uprawiać w większych pojemnikach, skrzynkach lub donicach. Im większy pojemnik, tym lepiej będą rosły. Jeśli wybieramy donice, to lepiej sprawdzą się gliniane (dłużej zachowają wilgotność ziemi) niż plastikowe. W uprawie balkonowej lub na parapecie to właśnie odpowiednie nawadnianie będzie największym wyzwaniem. Biorąc pod uwagę, że niemal wszystkie zioła (z wyjątkiem mięty) lubią miejsca słoneczne albo półcieniste, najlepiej będą rosły na południowo-zachodnich i południowo-wschodnich balkonach. W okresie letnim nie można dopuścić do przesuszania roślin, choć wśród ziół znajdziemy i takie, które wytrzymają nawet ciepłe, mniej obfite w podlewanie dni (lawenda, rozmaryn, tymianek). Wszystkie jednak powinny mieć zapewnioną przepuszczalną ziemię i pojemniki z otworem. Można zaopatrzyć się w nawadniające bańki i organiczny nawóz. Na późną jesień i zimę dobrze jest zabezpieczyć donice z ziołami wieloletnimi styropianem, słomianymi osłonkami czy agrowłókniną albo przechować je w pomieszczeniu, gdzie temperatura nie będzie przekraczać 10 stopni C.

Właściwości i wykorzystanie

Najwięcej drogocennych dla naszego zdrowia związków będą miały zioła zbierane tuż przed kwitnieniem. Najlepiej podczas uprawy (szczególnie na balkonie) systematycznie przycinać roślinki, tak aby się zagęściły, wzmocniły i wypuszczały nowe pędy. Z części ziół śródziemnomorskich (bazylia, oregano, rozmaryn, tymianek, kolendra, cząber) możemy stworzyć swoje mieszanki przyprawowe. Aby to zrobić, zioła wystarczy suszyć na arkuszach papieru czy w suszarkach elektrycznych (do żywności) lub powiązane w pęczki wywiesić w zacienionym, przewiewnym miejscu.

Mięta, melisa czy szałwia przydadzą się do sporządzania leczniczych naparów. Mięta i majeranek na problemy żołądkowe (szczególnie po zjedzeniu ciężkostrawnych dań), szałwia jako roślina antyseptyczna, np. do płukania gardła czy inhalacji, a melisa (uspokajająca) dla osób, które mają problem z zasypianiem. Z ziół można robić też aromatyczne mieszanki do szaf, szuflad i pomieszczeń, aromatyzować nimi świece, oleje czy komponować domowe kadzidła (szałwia, lawenda). Przydadzą się także jako dodatek do kąpieli czy domowych inhalacji podczas jesienno-zimowych przeziębień. Dawniej, zatapiając je w wosku z dodatkiem olejków eterycznych, tworzono zapachowe tabliczki do zawieszenia w szafach, aby ich zapach odstraszał mole.

Większość ziół uprawianych w ogrodach i na balkonach jest też ostoją dla pszczół, trzmieli i innych pożytecznych owadów, których jest coraz mniej. Warto mieć to również na uwadze. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji