GN 42/2019 Archiwum

Wiara w „my”

Czy można wierzyć samotnie? Kiedy miłość zamienia się w pustą skorupę? Po odpowiedzi sięgnąłem do dokumentów Kościoła. Jak sięga się do listów taty, gdy w domu rozgrywają się smutne historie.

Mija dziesięć lat, odkąd Benedykt XVI zaprezentował w Watykanie ostatnią encyklikę „Caritas in veritate” („Miłość w prawdzie”) . Z kolei sześć lat temu Franciszek podarował Kościołowi pierwszą encyklikę „Lumen Fidei” („Światło Wiary”). Niespełna cztery miesiące po wyborze na papieża. Podarował „encyklikę na cztery ręce”. Papież z Argentyny dokończył to, co rozpoczął jego poprzednik z Niemiec. I jeszcze jedno, oba dokumenty, „Caritas in veritate” i  „Lumen Fidei”, datowane są na 29 czerwca – uroczystość Apostołów Piotra i Pawła.

Nie zamierzam rozpalać kolejnej dyskusji z cyklu: dwóch papieży i dwie wizje jednego Kościoła. Benedykt XVI parę dni temu wyraził się jasno w rozmowie z dziennikarzem włoskiego dziennika „Corriere della Sera”: „Papież jest jeden, to Franciszek!”. W kwestii  jedności Kościoła stwierdził, że „zawsze była silniejsza niż walki i wojny wewnętrzne”. Konkret.

Sięgnąłem do wspomnianych dokumentów Kościoła, jak sięga się do listu taty, gdy w domu rozgrywają się smutne historie. Mam na myśli komentowane już w tym miejscu przez Franciszka Kucharczaka i Marcina Jakimowicza pożegnania kapłanów z kapłaństwem, z posłuszeństwem. „Indywidualne intuicje namaszczonych mistrzów ponad nauczanie Kościoła? Przepraszam, nie kupuję tej retoryki” – pisał niedawno w kolejnym tekście drugi z wymienionych dziennikarzy „Gościa”. Marcinie, ty również sięgnąłeś do „Światła Wiary”?

W „Lumen Fidei” Franciszek owym „namaszczonym mistrzom” nie pozostawia złudzeń. „Nie można wierzyć samotnie. Wiara nie jest tylko indywidualnym wyborem dokonującym się we wnętrzu wierzącego, nie jest odizolowaną relacją między «ja» wiernego i «Ty» Boga, między autonomicznym podmiotem i Bogiem. Ze swej natury otwiera się ona na «my», wydarza się zawsze we wspólnocie Kościoła” – przypomniał papież.

Cztery lata wcześniej Benedykt XVI rozważał nieco inny temat... A jak bardzo jego słowa dziś współbrzmią ze słowami Franciszka. „Bez prawdy miłość kończy się na sentymentalizmie. Miłość staje się pustą skorupą, którą można dowolnie wypełnić. W kulturze bez prawdy istnieje ryzyko wypaczenia miłości. Staje się ona łupem emocji oraz przypadkowych opinii jednostek, słowem nadużywanym i zniekształcanym aż po nabranie przeciwnego znaczenia” – zauważył Benedykt XVI dekadę temu, w uroczystość Apostołów Piotra i Pawła.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Piotr Sacha

Kierownik serwisu internetowego gosc.pl

Jest absolwentem socjologii na Uniwersytecie Śląskim oraz dziennikarskich studiów podyplomowych w Wyższej Szkole Europejskiej w Krakowie. Były korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej w Katowicach. W „Gościu Niedzielnym” pracuje od 2006 roku. Wieloletni redaktor „Małego Gościa Niedzielnego”. Autor książki dla dzieci „Mati i wielkie fałszerstwo”. Jego obszar specjalizacji to kultura, zwłaszcza współczesna literatura i muzyka, a także tematyka społeczna.

Kontakt:
piotr.sacha@gosc.pl
Więcej artykułów Piotra Sachy

Zobacz także

  • Rafaello
    29.06.2019 20:41
    A co to, miłość to tylko w Kościele Katolickim? Jakiś monopol macie?
    doceń 1
  • Alessandra
    30.06.2019 15:48
    Niestety smutno sie robi jak kolejny ksiadz Smutno sie robi jak kolejny ksiadz odstawia sutanne na bok (koloratki juz dawno odstawili). Osobiscie znam kolezanke ktorej maz jest bylym zakonnikiem. Sa razem juz dlugo. Znam tez bylego ksiedza ktory zostawil sutanne dla kobiety i nie dal rady jako maz i stoczyl sie w alkohol. Jestem pelna podziwu dla ksiezy trwajacych w powolaniu i z powolania. Nie mi osadzac ich czyny, od tego jest Pan Bog ktory wie o nas wszystko. Kocham msze swieta i dziekuje Bogu,za ksiezy ktorzy ja odprawiaja i nie chcialabym aby zabraklo ksiezy przy oltarzu.
    doceń 6
  • Zbigniew
    01.07.2019 06:27
    @RAFAELLO napisał: "A co to, miłość to tylko w Kościele Katolickim? Jakiś monopol macie? " Jak rozumiem jesteś w innym Kościele, albo jakimś innym tego typu zgromadzeniu. Interesuje mnie czy aby na pewno wierzysz w tego samego Boga co my, czy jakiegoś innego, zmodyfikowanego przez siebie na własne podobieństwo i dla wygody? Co tu mówić o miłości skoro naładowany jesteś uprzedzeniem i wrogością do Kościoła katolickiego a więc do ludzi, którzy w nim są? Tak naprawdę to przecież ten Kościół tworzy przecież Jezus Chrystus. Gdzie ty jesteś i po czyjej stronie stoisz?

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji