Nowy numer 29/2019 Archiwum

Urodziny w „Gościu”

Krzysztof Zanussi skończył 80 lat. Z tej okazji w „Gościu Niedzielnym” było 80 róż, tort i rozmowa o sensie kina. Dział Kultury GN miał satysfakcję, że tego dnia „nasze” tematy wybiły się na pierwsze miejsce.

Mam etykietkę twórcy chrześcijańskiego od czasu filmu „Z dalekiego kraju” – mówił Krzysztof Zanussi. – Zaczęło mi się ciężko dziać, kiedy zrobiłem ten film o papieżu. Za to już nie mam wstępu na ileś tam festiwali. Bo powiedziano: „Takich ludzi nie zapraszamy”. Na naszym targowisku próżności moje deklaracje wyznaniowe jeszcze by przeszły, ale niedopuszczalna jest jakakolwiek afiliacja do instytucji Kościoła.

A jednak autor „Imperatywu”, który, jak przyznał, musiał płacić za swoje wybory, świętował swoje urodziny w redakcji tygodnika katolickiego. Ksiądz Adam Pawlaszczyk, redaktor naczelny „Gościa”, zaprosił do nas wybitnego reżysera, o którym w hollywoodzkim magazynie napisano, że jako ostatni z wielkich twórców kina europejskiego dopomina się, by jego widzowie mieli świadomość istnienia duszy. W debacie „Kino na-wracające? Przemiana wewnętrzna człowieka pod wpływem sztuki filmowej”, animowanej przez ks. Adama, wzięli udział: Jerzy Sosnowski – pisarz, publicysta, dziennikarz, dr hab. Krzysztof Łęcki – pisarz i socjolog, a także prof. Marian Kisiel – poeta i krytyk literacki.

Jerzy Sosnowski przyznał, że pełne pytań filmy Zanussiego ukształtowały go w młodości i ustawiły hierarchię życiowych priorytetów. Przez milczenie i znaną z Różewicza „poetykę ściśniętego gardła” działały na Mariana Kisiela, który zwrócił uwagę, że dziś w kinie dialogami chce się zagadać to, co ważne. – W okresie komunistycznym te obrazy były nieodzowne, żeby postawić egzystencjalne pytania, ale też finezyjnie kpiły z minionego ustroju – podkreślił Krzysztof Łęcki. Fragment spotkania poświęcono też mojej książce „Życie rodzinne Zanussich. Rozmowy z Elżbietą i Krzysztofem”, wydanej przez Działania Wizualne. – Dziękuję za nią. W konfesjonale nieraz zadałem ją za pokutę – przyznał o. Michał Legan, który przyjechał do nas z Jasnej Góry. – Czyli grzesznicy mnie znajdą – zaśmiał się Krzysztof Zanussi.

Debata zgromadziła prawdziwych wielbicieli twórczości Zanussiego, którzy brali udział w dyskusji, ale i gromko śpiewali „Sto lat” twórcy „Cwału”. Też przyłączamy się do tych życzeń.

Barbara Gruszka-Zych

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji