Nowy numer 42/2019 Archiwum

Obrona niepełnosprawnej demokracji

Dyskusja, jaka wywiązała się po wolcie wybranego z list KO na Śląsku radnego sejmiku pokazuje, że słabość polskiej demokracji nie ma barw partyjnych, ale dotyczy systemu.

Ogromne emocje wywołała środowa wolta radnego sejmiku województwa śląskiego Wojciecha Kałuży. Polityk zdobył mandat jako reprezentant Nowoczesnej z list Koalicji Obywatelskiej, jednak tuż po wyborach wszedł w sojusz z Prawem i Sprawiedliwością, zapewniając PiS-owi samodzielną większość w śląskim sejmiku.

Liczni komentatorzy podkreślają, że zmiana barw partyjnych na konkurencyjne tuż po wyborach to łajdactwo polityczne i zwyczajne oszukiwanie wyborców. I generalnie z taką oceną można się zgodzić. Jednak inna rzecz zwróciła moją uwagę przy okazji tej dyskusji. Pewien publicysta w dyskusji na jednym z portali społecznościowych, ostro krytykując radnego Kałużę, napisał tak:

Nie po to głosuję na listę A, żeby wybrany dzięki moim głosom radny wspierał partię B. Głosowałem na partię A właśnie dlatego, że jestem przeciw partii B.

W czasie, gdy trwa zażarty spór o kształt ustroju w Polsce, a zwolennicy dwóch zwalczających się obozów ostro atakują swoich przeciwników, zarzucając, że to właśnie tamci niszczą polską demokrację, cytowane słowa w gruncie rzeczy diagnozują istotną chorobę polskiego państwa. Problem z naszą demokracją to przede wszystkim problem systemowy. Jeśli system polityczny zmusza nas do masowego głosowania za tymi, których uważamy za mniejsze zło, zamiast na tych, w których widzimy dobro i ten sposób myślenia o wyborach jest dla nas czymś naturalnym jak codzienny wschód i zachód słońca, to znaczy, że mamy do czynienia z systemem nastawionym na przetrwanie, a nie na rozwój. I warto mieć świadomość, że w takiej sytuacji demokracja, którą tak wielu obecnie mężnie broni, jest kulawa, nie ma nóg i generalnie nie widzi na jedno oko (które, to już zależy od tego, kto akurat rządzi). Swobodne podejście głównych partii do elementarnych zasad demokracji jest w tej sytuacji tylko naturalną konsekwencją obowiązujących, głównych reguł gry.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Zobacz także

  • Gość
    23.11.2018 09:23
    Problem polega na tym, że nigdy nie było i nie będzie partii i ich członków, które są tylko dobre. Zawsze będziemy głosować na mniejsze zło. "Lepszy", nie znaczy "dobry", czy też "najlepszy". Jeśli już jakaś partia jest ta "dobra", to najbliżej tego jest Prawica Rzeczypospolitej, potem PiS oraz większość Kukiz15.
    doceń 2
  • Anonim (konto usunięte)
    23.11.2018 10:51
    Rację ma Witold Gadowski, który obecny system nazywa "republiką okrągłego stołu". Wszystko jedno kto dorwie się do władzy -PRL nadal obowiązuje ze swoją pogardą do "zwykłego" Polaka, tępionego przez sądy, urzędy i władzę. Oszustwo nie polega na tym, że ktoś po wyborach zmienił partię, ale na tym, że siedzimy nadal w głębokim PRL-u myśląc, że to wolna Polska.
    doceń 4
  • elle
    23.11.2018 11:29
    Trafna diagnoza. Większość Polaków nie ma swojego reprezentanta w sejmie.
    doceń 0
  • kskiba19
    26.11.2018 00:10
    Jak to w demokracji, czyli równie pochyla. Historia pokazuje że demokracja to zawsze zjazd w dół. I nie może być inaczej. Już greccy filozofowie to tłumaczyli.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji