GN 20/2019 Archiwum

Komorników dwóch

Nie wiem, czy włoscy twórcy tego filmu widzieli „Komornika” Feliksa Falka. Obraz „I odpuść nam nasze długi” podejmuje podobny temat, ale intryga poprowadzona jest inaczej. Znalazły się w nim również polskie akcenty – dwoje naszych aktorów.

W wywiadzie dla portalu movieplayer.it reżyser wyjaśniał, że pomysł zaczerpnął z dwóch źródeł. – Z notatek prasowych o hiszpańskiej firmie windykacyjnej, która ubiera swoich pracowników w krzykliwe fraki, by dręczyć dłużników. Następnie uderzyło mnie, jak dużo firm, w tym banków, po kilku nieudanych próbach odzyskania długu sprzedaje je innym firmom.

Z ofiary katem

Guido, pierwszoplanowy bohater filmu Antonia Morabita, ma za sobą trudną przeszłość. Kiedyś pracował jako technik komputerowy w dużej firmie, ale po jej bankructwie nie może znaleźć satysfakcjonującego zajęcia. Ostatecznie zatrudnia się jako magazynier, ale nie zagrzewa tam długo miejsca, bo nie radzi sobie z obsługą wózka widłowego i despotycznym szefem. Utrata tej pracy była dla niego ciosem, tym bardziej że ciąży nad nim dawno zaciągnięty dług. Poza barmanem z pobliskiego lokalu i mieszkającym w sąsiedztwie starym profesorem nie ma znajomych.

Emerytowany profesor (w tej roli znakomity Jerzy Stuhr) traktuje Guido jak przyjaciela i czasem wspiera go materialnie. Pasjonuje się grą w bilard. Dopatruje się w niej logicznych zasad pozwalających na wyjaśnienie problemów społeczno-politycznych. W Guido znajduje jedynego słuchacza. Sytuacja Guido staje się rozpaczliwa, kiedy nie może spłacić kredytu i zostaje zaatakowany przez pracowników firmy windykacyjnej. Nie widząc innego wyjścia z sytuacji, proponuje szefowi firmy odpracowanie długu. Będzie ścigał dłużników, czyli z ofiary stanie się katem. Rozpoczyna praktykę w nowej branży pod skrzydłami Franco, najskuteczniejszego windykatora w firmie. Franco początkowo traktuje go z dystansem, ale ostatecznie wprowadza w tajniki zawodu.

Wydaje się, że nie ma szans na porozumienie między tak różnymi charakterami. Dla Gui- do sposób działania windykatorów w rodzaju Franco jest nie do przyjęcia. Są to metody skuteczne, chociaż z moralnością niewiele mają wspólnego.

Dwa światy

Franco w chwili szczerości wyznaje, że kiedyś był w podobnej sytuacji jak Guido. Dzięki bezwzględności osiągnął sukces. Teraz ma piękny dom w prestiżowej dzielnicy, luksusowy samochód, żonę Polkę i dwoje dzieci, które codziennie odwozi do prywatnej szkoły. A wszystko to zawdzięcza niepowodzeniom, które spotkały innych, których teraz dręczy. Żyje jakby w dwóch światach oddzielonych nieprzekraczalnym murem. Po pognębieniu kolejnych dłużników wraca do rodziny niemającej pojęcia, czym się zajmuje. Tu jest kochającym ojcem i mężem.

Guido dosyć szybko przyswaja sobie metody mentora. Wkrótce obaj odzyskiwacze długów działają ręka w rękę. Po dokładnym rozpoznaniu, w togach sugerujących, że są przedstawicielami legalnej instytucji, dopadają dłużników w miejscach publicznych, zawstydzają ich przed znajomymi i rodziną. Dłużnicy nie są dla nich ludźmi, tylko obiektami, z których należy wyciągnąć jak najwyższą sumę, nie licząc się ze skutkami, jakie to ze sobą niesie. Z biegiem czasu okazuje się, że bezwzględny Franco musi nawet hamować podopiecznego, który wyładowuje swoją złość na ofiarach. Być może agresja Guido wynika z faktu, że zaczyna odczuwać satysfakcję z poczucia władzy nad innymi. Nie tylko w pracy. Wiąże się to z delikatnie zarysowanym wątkiem melodramatycznym. Guido znalazł powiernika (albo tak mu się wydaje) w barmance pracującej w restauracji, gdzie bohater wpada codziennie wieczorem na szklaneczkę whisky. Chcąc zaimponować dziewczynie, zaprasza ją do luksusowej kawiarni, gdzie wzorem swego mentora Franco, w przekonaniu, że pieniądz może wszystko, usiłuje poniżyć jednego z kelnerów. Czy jego zachowanie znajdzie akceptację w oczach dziewczyny?

Windykatorzy mają do czynienia z dłużnikami różnego rodzaju. Są tu spryciarze, którzy zaciągnęli pożyczki na jakieś dające nadzieję na zysk interesy i teraz uchylają się od zapłaty. W większości jednak to ludzie, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji materialnej z powodu okoliczności od nich niezależnych. Jedni i drudzy traktowani są w podobny sposób.

Kredyt u Boga

W filmie Antonia Morabita dłużnikami są wszyscy. Całe społeczeństwo żyje na kredyt w świecie, gdzie o wartości człowieka stanowi posiadanie i nieograniczona konsumpcja. Tu punktem odniesienia jest ekonomia, a społeczeństwo straciło jakąkolwiek busolę moralną.

W końcowych sekwencjach pojawia się scena, która może umknąć naszej uwadze, a która w wyraźny sposób nawiązuje do przesłania filmu. Na pomniku w dużym zbliżeniu możemy odczytać nazwisko Pawła Iwanowicza Cziczikowa, bohatera powieści „Martwe dusze” Mikołaja Gogola. Tak Franco nazywa też ludzi, od których w bezwzględny sposób egzekwuje długi. Jednak te martwe, a właściwie stracone dusze znajdują się po obu stronach. To dłużnicy, którzy nie widzą szansy wyjścia z sytuacji, w jakiej się znaleźli, a z drugiej strony – bezwzględni windykatorzy, którzy ich ścigają. Pierwsi żyją na kredyt, który uniemożliwia im odbicie się od dna, a drudzy tracą dusze, działając w moralnie dwuznacznej sferze. Fabuła rozgrywa się w ograniczonej, czasem nawet klaustrofobicznej przestrzeni, co pozwala na bardziej wyraziste pokazanie emocji i postaw bohaterów, którzy operują jakby na marginesie społecznego życia.

W filmie znalazły się również odniesienia religijne, na co wskazuje tytuł. To nawiązanie do modlitwy „Ojcze nasz”. Wers modlitwy przypomina przypowieść Jezusa z Ewangelii według św. Łukasza o niemiłosiernym dłużniku. Franco codziennie chodzi do kościoła i spowiada się. Nie mówi tylko o swojej pracy i nie wyznaje, jak gnębi swoich dłużników. Odmawia pokutę, a następnie powtarza tytułowy wers, szukając rozgrzeszenia. Zdaje sobie sprawę, że jego działania z miłosierdziem nie mają nic wspólnego. Sam jest winowajcą – dłużnikiem, który kredyt zaciągnął u Boga. Czy kiedyś zrozumie, że należy go odpracować? •

I odpuść nam nasze długi, reż. Antonio Morabito, wyk.: Claudio Santamaria, Marco Giallini, Jerzy Stuhr, Flonja Kodheli, Agnieszka Żulewska, Polska/Szwajcaria/Włochy/Albania, 2018.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL