Gdy dostrzegł, że siła argumentu nie jest w stanie przekonać rozmówcy, rzekł do niego: „Dobrze, czyń zatem to, co wydaje ci się słuszne. Ale – dodał – pozwolisz, że pomodlimy się wspólnie przed twoim odejściem?”. „Z radością, ojcze – odparł odwiedzający – z tobą chętnie się pomodlę”. Starzec zaczął zatem w ten sposób: „Panie, chcemy Cię dziś prosić, abyś już nie zajmował się naszymi sprawami, abyś przestał troszczyć się o nasze dusze i ich zbawienie. Nie liczymy już więcej na Twoje miłosierdzie, bowiem sami postanowiliśmy wziąć sprawy we własne ręce i rozwiązać je tak, jak nam wydaje się słuszne”. Gdy tamten to posłyszał, zadrżał i ze łzami w oczach powiedział: „Złość i gniew jest obrzydliwością, której pełen jest grzesznik”. Powiada pewien żydowski midrasz, iż gdy Pan Bóg po sześciu dniach ukończył dzieło stwarzania świata, przyjrzał się dniom i nocom, światłu i ciemności, pięknym górom i morzom, polom i ogrodom, a także człowiekowi umieszczonemu pośród tego urzekającego świata, i rzekł: „Brakuje jednej rzeczy, bez której żaden świat, choćby najpiękniejszy, nie przetrwa”. I tego dnia postanowił stworzyć przebaczenie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








