Nowy numer 08/2020 Archiwum

Zakraplanie mózgu

Żeby komuś sprzedać głupotę, najpierw trzeba go pozbawić alternatywy.

* * * * *

Miłość obrońców

Nieznani sprawcy włamali się na teren posesji ministra środowiska Jana Szyszki, ponacinali świerki, powybijali szyby w jego domu, zniszczyli wiszące w środku trofea myśliwskie i zostawili tam zakrwawioną siekierę. Internet zareagował na to mnóstwem radosnych komentarzy „obrońców przyrody”, które sprowadzały się do takiego oto przesłania: „Dobrze mu tak, temu sprawcy eksterminacji drzew i mordercy bażantów”. Wiadomo, obrona przyrody wymaga ofiar. Wśród ludzi.

Opcja partyjna

Szef Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej w USA Tom Perez powiedział, że aborcja jest wartością fundamentalną i każdy członek tej partii oraz każdy jej kandydat na państwowe stanowisko powinien ją popierać. Jak widać, tamtejsi demokraci szukają wyrazistości i zwierają szyki. Ciekawe jednak, jakimi drogami idą ich myśli skoro prowadzą do wniosku, że zabijanie dzieci jest wartością, i to fundamentalną. Chociaż… Jeśli dla kogoś wartość to tylko pieniądze, to i fundamentu innego nie zna. Taki aborcyjny fundamentalizm.

Babcina czułość

Skoro o USA i o aborcji mowa, to niejaka Julia Kahrl zainicjowała tam akcję „Babcie za prawami reprodukcyjnymi”. Czyli za aborcją. Aborcyjny gigant Planned Parenthood opublikował na swoim Twitterze zdjęcie pani Kahrl z dwiema wnuczkami. Cała trójka ma koszulki z napisem „Moja babcia walczy o moje prawa”. Widać w przypadku tych dwu wnuczek akurat ktoś nie skorzystał ze swoich praw.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • gut
    04.05.2017 22:32
    Po przeczytaniu Pana textu, przypomniało mi się, jak x. prof. Tadeusz Guz - ⊑ opowiadał, kiedy jeszcze był i nauczał w Niemczech - został poproszony, przez pewnego niemieckiego profesora fizyki, który był ateistą, a który w wolnych chwilach pisał wiersze, aby ks. Profesor przeanalizował Jego - twórczość poetycką - co sądzi o tych wierszach...? X. prof. Tadeusz Guz, po przeczytaniu tych treści - odpowiedział temu Uczonemu, że w swoich wierszach pyta - o Boga... Coś podobnego tylko w innej sytuacji mówił sp. Abp. Józef Życiński w Radiu Er w programie - ┋Pasterski Kwadrans.┋⊒ « Stanisław Jerzy Lec «« »» Ileż obrządków ma niewiara! » :-)))
  • cedrik
    05.05.2017 23:13
    To dziwne, z jaką łatwością przychodzi panu Kucharczakowi kontestowanie rzeczy zupełnie oczywistych. Mamy rozdział państwa od Kościoła, w związku z tym publiczne szkoły powinny być wolne od religii. I już. Tutaj naprawdę nie trzeba żadnej filozofii. Każdy ksiądz może do szkoły wejść, ale jako zwykły obywatel, a nie jako kaznodzieja. Już słyszę ten krzyk oburzenia, gdyby w szkole grupka polskich muzułmanów chciała zorganizować zajęcia z islamu. Ktoś powie: "Katolicy stanowią dominującą większość, inne religie to margines". To prawda, ale od kiedy to kryterium "większości" ma decydować o takich sprawach? Publiczna szkoła to nie jest miejsce na agitację religijną i tyle. Poza tym, jeśli argumentem za religią miałaby być katolicka większość, to co w sytuacji gdy liczba katolików spadnie do 30%? Albo 20% Albo 5%? Gdzie leży ta granica, po przekroczeniu której Kościół stwierdzi: "No dobra, jest nas tak mało, że czas zniknąć ze szkół"? Wyobraźmy sobie, że mamy wybory parlamentarne i pewna partia ma 90% poparcia w społeczeństwie. Czy to oznacza, że w lokalu wyborczym można powiesić jej plakaty "bo przecież i tak praktycznie wszyscy ich popierają"? Otóż nie. Choćby poparcie wynosiło nawet 99%, to i tak nie można plakatów powiesić, bo lokal wyborczy ma być wolny od agitacji jakiejkolwiek partii. Myślę że trudno o lepszą analogię.
    doceń 25
  • Mysz
    10.05.2017 12:56
    Cedriku, a skąd pomysł, że rozdział Kościoła i państwa ma oznaczać brak religii w szkole? Owszem, francuska laicite oznacza praktyczny zakaz publicznego wyznawania religii, ale nie jest jedyną formą rozdziału K. i P. Zresztą akurat przykład Francji pokazuje, że ich rozumienie "wolności antyreligijnej" prowadzi do absurdu, kiedy zakazuje się noszenia stroju nawiązującego do przekonań religijnych (co obejmuje nie tylko muzułmanów, ale i katolickie habity, i np. sikhijskie turbany) albo wejścia na plażę w legginsach. Zaś wracając do szkoły - jak długo większość rodziców życzy sobie religii w szkole w ramach normalnie planu lekcji, tak długo lekcje religii będą organizowane właśnie tak. Jeśli w jakiejś szkole proporcje dzieci się odwrócą tak, że większość nie będzie chciała religii - to religia dla pozostałych będzie tak jak dziś etyka.
  • JAWA25
    18.05.2017 18:17
    "Do Sejmu nie chodzi się na nabożeństwa tak samo, jak nie oczekuje się dewocjonaliów na półkach u rzeźnika" powiedział dominikanin Paweł Gużyński. Jemu redaktor tez przypisze "kłamstwo" co "drąży mózg" ?
    doceń 20

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji