Rozmowa autobusowa dwóch dziesięciolatek na temat wyglądu i ubrań. Trochę, przyznam, podsłuchana. Dziewczynek filigranowych, ślicznych, z wdziękiem. I wielkim fochem. Bo mówią tak: „Mam słabe ciuchy, mam okropne włosy, jestem za gruba, brzydka jestem, nic mi nie wychodzi, beznadzieja”. I tak dalej... Ile jest w tym głupawej kokieterii, a ile złego obrazu samej siebie? Trudno stwierdzić. Ale jeśli przyjąć, że w choć część tego opisu dziewczynki wierzą, ponuro może wyglądać ich przyszłość jako dorastających dziewcząt, a potem kobiet.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








