Słońce oświetla starożytne mury, wydobywając ich złocistą barwę. Chodzimy wśród ruin, ale wyobraźnia dopowiada to, czego nie widać. Zwłaszcza kiedy patrzy się na bogato zdobioną fasadę Biblioteki Celsusa w Efezie, łatwo uświadomić sobie niegdysiejszą potęgę miasta, leżącego na ważnym szlaku handlowym i będącego bramą między Wschodem a Zachodem. Nieco trudniej wyobrazić sobie, że Efez był kiedyś portem morskim, bo jego ruiny, znajdujące się dziś na terenie tureckiego miasta Selçuk, położone są ponad pięć kilometrów od morza. A wszystko przez muł nanoszony przez tutejszą rzekę Kaystros. Gdy w XIII wieku zaniechano jego usuwania, znaczenie Efezu, już wcześniej zdegradowanego przez najazdy arabskie, znacznie spadło. W XV wieku miasto zostało całkowicie opuszczone.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








