Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bóg jest wszystkim

Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.

Chrześcijaństwo to nie dziejowa konieczność, pozostałość z otrzymanego w domu wychowania czy przekształcony w przyzwyczajenie zbieg okoliczności. Bycie uczniem Jezusa to fundamentalny, przemieniający ludzkie życie wybór – tak radykalny, że w jego konsekwencji Bóg zostaje postawiony ponad wszystko; staje się ważniejszy od braci i sióstr, od ojca i matki, a nawet od żony i dzieci. Co więcej, ten, kto podąża za Jezusem, godzi się także na zjednoczenie z Nim w Jego krzyżu – w obelgach, poniżeniu, odrzuceniu. Taki wybór nie dokonuje się automatycznie. Wymaga głębokiego namysłu, rozeznania, decyzji. Bez tego podobni będziemy do bezmyślnego budowniczego lub do króla nierozsądnie walczącego z dwukrotnie liczniejszym wrogiem. Niestety, taka jest często wiara wielu chrześcijan: bezrefleksyjna, oziębła, bezosobowa. Dlatego trzeba nam się nieustannie nawracać. Bóg nie jest tylko rytualnym dodatkiem do weekendu ani tym bardziej godzinną przystawką do niedzielnego obiadu. On jest wszystkim.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama