Nowy numer 43/2020 Archiwum

Zwycięskie Euro

Na boisku zwyciężyli Hiszpanie i sport, poza nim Polska. Jeśli mieliśmy jakieś kompleksy to Euro powinno nas z nich skutecznie wyleczyć.

Nie ma wątpliwości, że Euro 2012 było imprezą udaną. Zarówno pod względem sportowym – poziom turnieju był bardzo wysoki, jak i organizacyjnym – wszystko funkcjonowało na bardzo wysokim poziomie, co podkreślają zgodnie kibice krajowi i zagraniczni, a także media. Dla Polski Euro stało się wydarzeniem wyjątkowym: byliśmy współgospodarzami imprezy i świetnie podołaliśmy temu zadaniu. Ale ten polski sukces ma głębszy wymiar niż tylko organizacyjny. Pokazaliśmy się światu jako społeczeństwo otwarte i gościnne. Sportowe przeżycia połączyły nas we wspólnotę, co przy polskim indywidualizmie zdarza się w wyjątkowo rzadko. Okazało się też, że patriotyzm nie jest wartością, która odeszła do lamusa, jak chcieliby zwolennicy zatarcia różnic między narodami.

Oczywiście na największe pochwały zasługuje mistrz, czyli Hiszpania. Drużyna ta przejdzie do historii jako pierwszy zespół, który dwa razy pod rząd zdobył mistrzostwo Europy. Polska reprezentacja, mimo słabego występu, nie znalazła się w ogniu druzgocącej krytyki, choć na taką zasłużyła. Wyjście z grupy była celem minimum, choć więcej nikt rozsądny się nie spodziewał. Niestety nie udało się nawet to. Mimo słabego występu nasz zespół budzi pewne nadzieję na przyszłość, gdyż część zawodników na pewno ma duży potencjał. Żadnych nadziei nie wzbudza natomiast PZPN, który po słabym występie reprezentacji znalazł się słusznie w centrum krytyki.

Studząc emocję, nie sposób zadać pytania o koszt turnieju. Szacuje się, że na budowę stadionów, dróg, remont lotnisk czy dworców kolejowych wydaliśmy ok. 110 mld zł, z czego znaczna część z budżetu samorządów, które musiały się nawet zadłużyć. Rząd nie zrealizował połowy obietnic dotyczących infrastruktury drogowej, Euro nie spowodowało w Polsce cywilizacyjnego skoku. Nie wiadomo, czy wybudowane stadiony na siebie zarobią, szczególnie narodowy. Z drugiej strony powinniśmy wykorzystać bardzo dobre opinie o Polsce i naszej gościnności, i jeśli zadbamy o promocję, to obcokrajowcy przyjadą do nas znów. Jedno można stwierdzić na pewno: jeśli mieliśmy jakieś kompleksy, że nie potrafimy przygotować wielkiej i skomplikowanej imprezy, a potem z sukcesem ją przeprowadzić, to Euro powinno nas z nich skutecznie wyleczyć.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Bogumił Łoziński

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Polska”.
Pracował m.in. w Katolickiej Agencji Informacyjnej jako szef działu krajowego, oraz w „Dzienniku” jako dziennikarz i publicysta. Wyróżniony Medalem Pamiątkowym Prymasa Polski (2006) oraz tytułem Mecenas Polskiej Ekologii w X edycji Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni środowisku” (2009). Ma na swoim koncie dziesiątki wywiadów z polskimi hierarchami, a także z kard. Josephem Ratzingerem (2004) i prof. Leszkiem Kołakowskim (2008). Autor publikacji książkowych, m.in. bestelleru „Leksykon zakonów w Polsce”. Hobby: piłka nożna, lekkoatletyka, żeglarstwo. Jego obszar specjalizacji to tematyka religijna, światopoglądowa i historyczna, a także społeczno-polityczna i ekologiczna.

Kontakt:
bogumil.lozinski@gosc.pl
Więcej artykułów Bogumiła Łozińskiego

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także