Nowy numer 08/2020 Archiwum
  • Lucjan_Biel
    26.11.2019 08:57
    Lucjan_Biel
    Żarówka musi chcieć zmiany? Psy szczekają? Karawana jedzie dalej? A jeśli karawana jedzie w kierunku przepaści, to zmienia się raczej w karawan. Może warto jednak posłuchać na co te psy tak szczekają? Hau, hau.
    doceń 23
  • spe
    26.11.2019 10:35
    Słyszałem o księżach różne rzeczy, np. taką głupotę, że proboszcz z mojej parafii pobił się z wikarym... Nie jest rozsądnym zaraz w coś takiego wierzyć. Przykłady podane w artykule wydają mi się ze sobą sprzeczne w tym punkcie.
    doceń 3
  • karpik
    26.11.2019 11:23
    Proponuję pisać konkretnie albo wcale. Ktoś jest niewierny ale nie wiadomo w czym i w stosunku do kogo... Robi się niesmaczne zamieszanie.
    doceń 18
    • CSOG
      26.11.2019 12:42
      Konkret
      Kiedy przypadkowo w moich rękach znajdzie się podręcznik fizyki molekularnej, mechaniki kwantowej, albo podręcznik szczegółowej dziedziny medycznej, to jest on dla mnie czytelny, jednak mało lub nawet zupełnie niezrozumiały. Nie odważam się jednak na opinię, że są tam tam treści nie wiadomo o czym, że brak w nich konkretów, lub że wprowadzają niepotrzebne zamieszanie. Po prostu ja niewiele, z tej napisanej przecież w moim ojczystym języku treści, rozumie. A to co udaje mi się zrozumieć, do niczego nie jest mi przydatne. To ciągle nie oznacza, że brak tam konkretów, nie oznacza, że podręczniki te są zbędne lub źle napisane. Z artykułami w prasie codziennej może być podobnie. Nie wszystkie są dla wszystkich w takim samym stopniu zrozumiałe, co nie oznacza, że są złe. Jak sobie z tym radzić? Ja odkładam niezrozumiałe treści powstrzymując się przed pochopną oceną :)
      • karpik
        26.11.2019 15:00
        Nie mówimy o kwestiach naukowych ale o zarzutach co do osoby. To różnica. Panowie zaczynają się koresondencyjnie odkładać , a prawda schodzi na dalszy, bo właściwie nikt, albo prawie nikt nie wie o co chodzi. Ale czytelnik coś tam sobie pomyśli, czasem dobrze czasem źle. Generalnie robi się bigos który nie doprowadzi do wyjaśnienia czegokolwiek tylko padną niepotrzebne słowa. Zostawmy to władzom kościelnym bo to one są powołane do rozwiązywania ewentualnych problemów.
        doceń 2
        0
      • CSOG
        26.11.2019 15:38
        A ja nie wiem o co chodzi
        W tekście nie wymieniono żadnej osoby, nie znam bliżej otoczenia czy myśli redaktora i nawet nie domyślam się czego i kogo może dotyczyć artykuł. A tylko w takich sytuacjach mógłbym odczytać zdefiniowany problem jako ad personam. Dla mnie to rzecz o próbach, usiłowaniach i staraniach przekonywania osób, które nie chcą i nie pozwolą w żadnych okolicznościach dopuścić do siebie myśli o możliwości zmiany punktu widzenia. O możliwości zmiany swojego poglądu nawet sobie nie pozwalają myśleć. Nie wiem jak psychologia określa taką postawę, być może wystarczy słowo "zamknięcie".

        "Jak się jednak okazuje, choć większość z nas chętnie określa się mianem osób otwartych, nie jest to wcale tak powszechna cecha. Co więcej, można ją łatwo zniszczyć już u małego dziecka, ponieważ kształtuje się ona od pierwszych tygodni życia.[...] za brakiem otwartości często kryje się strach [...] Kiedy myślę o otwartości, jest ona dla mnie w dużej mierze poczuciem wewnętrznej wolności. [...] Na poziomie biologicznym łatwiej być otwartym tym osobom, które mają tzw. otwartość temperamentalną, tzn. mniejszy poziom lęku, są bardziej ekstrawertyczne. [...] Jeżeli jednak dziecko nie jest z natury otwarte albo doświadczyło deficytów, miało niekochających czy nawet okrutnych rodziców, nie ma wykształconej bezpiecznej więzi, to wychodzi z domu z nieufnym nastawieniem do świata. [...] jeśli ktoś z natury jest nieufny, a do tego rodzice od początku mówią mu: „bój się drugiego człowieka”, „nie ufaj nikomu”, „ufać to znaczy kontrolować”, to nie budują otwartości. [...] Jeśli ktoś czuje się samodzielny i sprawczy w swoim życiu, to z taką wizją wychodzi do drugiego człowieka, więc nie ma poczucia zagrożenia, kompleksu, niższości. "

        Cytaty pochodzą z rozmowy Karoliny Głogowskiej z psycholog Małgorzatą Ohme na łamach portalu portacompl.
        * w treści mojej wypowiedzi i użytych cytatach nie znajdują się odniesienia do żadnej konkretnej osoby, sytuacji, czy zdarzenia, są to rozważania wyłącznie natury ogólnej. A wszelka zbieżność osób, sytuacji czy zdarzeń z realiami jest przypadkowa i niezamierzona przez autora.
        doceń 2
        0
  • magdas
    27.11.2019 21:15
    Co do niejasności - jak dla mnie, to nie muszę rozumieć kto i co konkretnie zrobił. Wrażenie mętliku nie jest komfortowe, ale jest ceną dyskrecji. Gorzej, że nie wiem, jaki wniosek autor chce wyciągnąć z opisanych sytuacji. Fakt, że ludzie mają własne poglądy, których łatwo nie zmieniają, nie jest jednoznacznie negatywny. Nie jest też jednoznacznie pozytywny. No i jak ma się do tego reagowanie (czy niereagowanie) na hejt?
    doceń 2
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji