GN 03/2020 Archiwum

Nie wystarczy mieć rację

O tym, dlaczego PiS przegrał wybory i jaka będzie przyszłość opozycji, ze Zbigniewem Girzyńskim rozmawia Bogumił Łoziński.

Bogumił Łoziński: Porozmawiamy o kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości?

Zbigniew Girzyński: – Proszę bardzo.

Nie boi się Pan krytyki ze strony partyjnych kolegów za poruszanie tego tematu? Wasz europoseł Tadeusz Cymański został za to mocno skarcony.

– Nie widzę powodów do obaw. Ocena kampanii, czy w ogóle sytuacji politycznej w Polsce to sprawy ważne, o których trzeba rozmawiać. Co do Tadeusza Cymańskiego, to jeden z najbardziej przyzwoitych ludzi, jakich spotkałem w życiu, ma jednak cechę, która w polityce może być wadą: jest niezwykle dobroduszny, a w związku z tym naiwny. Tacy ludzie są często wykorzystywani, nie zdając sobie z tego sprawy, i z takim zjawiskiem mamy do czynienia. Szkoda, że Cymański tego nie dostrzega i udziela wywiadu dla tygodnika „Wprost”, na którego czele stoi Tomasz Lis, otwarcie niechętny PiS-owi.

Dlaczego PiS przegrał wybory?

– Ponieważ Platformie, a w szczególności premierowi znów udało się nastraszyć Polaków PiS-em i doprowadzić do tego, że wbrew zdrowemu rozsądkowi zagłosowali na jego partię.

Czyli przyznaje Pan, że PiS poniósł porażkę?

– Nie trzeba być wielkim matematykiem, aby zorientować się, że 39 procent to więcej niż 30, a taka była różnica między PO a PiS w tych wyborach. Jak najbardziej to jest porażka i nikt w naszej partii, nawet najbardziej entuzjastycznie nastawiony do kampanii, nie twierdzi, że odnieśliśmy sukces.

Dlaczego PiS-owi nie udało się przekonać do siebie większości Polaków?

– Okazuje się, że nie wystarczy mieć rację, trzeba jeszcze w sposób umiejętny ją zaprezentować. Nie potrafiliśmy dotrzeć z naszym przekazem do większości.

Czyli popełniliście błędy w kampanii?

– Na pewno będziemy zastanawiać się nad przyczynami przegranej, jednak łamy prasy nie są najlepszym miejscem do rozliczeń. Zrobimy to w czasie wewnętrznej debaty, aby nie wskazywać naszych słabości politycznym rywalom.

Ucieka Pan od odpowiedzi, spytam więc o konkretne sprawy. Czy wypowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego o kanclerz Angeli Merkel była błędem?

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • robert - tychy
    30.10.2011 12:25
    "Platformie, a w szczególności premierowi znów udało się nastraszyć Polaków PiS-em i doprowadzić do tego, że wbrew zdrowemu rozsądkowi zagłosowali na jego partię."

    pamiętamy rządy pisu. nie trzeba nas nim straszyć,bo nie było to aż tak dawno. dlatego dziękujemy i już was nie chcemy.
    doceń 4

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama