Netanjahu o operacji przeciwko Iranowi

Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w poniedziałek w telewizji Fox News, że amerykańsko-izraelska operacja przeciwko Iranowi będzie "szybką i zdecydowaną akcją", a nie wojną bez końca.

- To będzie szybka i zdecydowana akcja, stworzymy warunki przede wszystkim dla Irańczyków, którzy odzyskają kontrolę nad swoim losem i utworzą swój własny, demokratycznie wybrany rząd, co przyczyni się do zmiany Iranu - podkreślił izraelski premier w amerykańskiej telewizji.

- Zajmie to trochę czasu, ale to nie będą lata. To nie jest wojna bez końca - oświadczył Netanjahu. Według niego władze Iranu są obecnie najsłabsze od początku objęcia rządów.

Premier Izraela dodał, że nie musiał namawiać prezydenta USA Donalda Trumpa do przeprowadzenia operacji "Epicka Furia".

- Donald Trump to najsilniejszy lider na świecie. Robi to, co według niego jest dobre dla Ameryki i dla przyszłych pokoleń - oznajmił Netanjahu.

- Iran od 47 lat skandował: śmierć Ameryce! - kontynuował premier Izraela. Przekonywał też, że "Iran wywołuje 95 proc. problemów na Bliskim Wschodzie".

Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson powiedział wcześniej w poniedziałek, że Izrael planował uderzenie na Iran nawet bez pomocy USA. Podobnie na temat okoliczności rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej operacji mówił też sekretarz stanu USA Marco Rubio.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ piu/

« 1 »