W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu (1 J 4,6).
07.01.2026 00:00 GOSC.PL
W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu (1 J 4,6).
To takie oczywiste, a jednocześnie tak skrzętnie pomijane. Jan pisze o przykazaniu wiary i przykazaniu miłości. Co wynika z mojej konfrontacji z pytaniem, czy naprawdę wiara jest najważniejszą sprawą mojego życia? Co z tego wynika, że wierzę w imię Jezusa? To naprawdę jest dla mnie pierwsze i najważniejsze? Wiara i miłość?
Zbyt szybko udzielamy odpowiedzi twierdzącej. Zbyt łatwo banalizujemy to pytanie.
Ale za nim idą kolejne. Bo jeśli wiara jest najważniejszą sprawą mojego życia, to w jaki sposób szukam rozstrzygnięć dla życiowych dylematów? Są tacy, którzy mówią: "Bóg mi powiedział", "Bóg mi objawił". To raczej znak pychy niż dowód specjalnej linii z niebem. Bóg woli przemawiać do nas subtelnie: przez zdarzenia, spotkania, rozmowy, w modlitwie, która jest czasem cierpliwym znoszeniem Jego milczenia, a czasem zmaganiem o to, jak wypełniać Jego wolę.
Rozeznawanie duchów wymaga wrażliwości na Jego subtelne znaki. Wymaga wiary, która rzeczywiście jest najważniejsza. Tylko wierząc Jezusowi, jesteśmy w stanie zgodzić się na to, co po ludzku trudne, i nie żądać od Niego, ale prosić, czyli zakładać, że odpowie inaczej, niż oczekujemy.
Magdalena Dobrzyniak W I czytaniu
Dziennikarka, absolwentka teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim i podyplomowych studiów edytorskich na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. W mediach katolickich pracuje od 1997 roku. Wykładała dziennikarstwo na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Autorka książek „Nie mój Kościół” (z bp. Damianem Muskusem OFM), „Bezbronni dorośli w Kościele” (z o. Tomaszem Francem OP) oraz „Kościół ostatnich ławek” (z o. Tomaszem Francem OP).