Był artystą kompletnym, człowiekiem orkiestrą, wszechstronnie wykształconym muzycznie: wokalistą, pianistą, gitarzystą, skrzypkiem, kompozytorem i autorem tekstów. Właściwie cały był muzyką – obdarzony rzadko spotkanym feelingiem, nagrał kilkanaście świetnych płyt. Współpracował z najwybitniejszymi artystami – nie tylko polskiej sceny muzycznej, ale także np. z Nickiem Cave'em. Przez sześć lat tworzył tandem autorsko-kompozytorski z Januszem „Yaniną” Iwańskim, później zajął się także śpiewaniem poezji (Szekspir, Jan Paweł II, Miłosz, Osiecka, Staff, Leśmian), by wreszcie wrócić do twórczości autorskiej na swojej ostatniej płycie „Muzyka i słowa” (2019). Zmarł nagle, podczas festiwalu w Sopocie, na którym miał wystąpić.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








