Nowy numer 20/2019 Archiwum

Generacja ŚDM

Jak to możliwe, że miliony młodych ludzi jeżdżą po całym świecie za jednym człowiekiem? To proste: ktoś w końcu potraktował ich poważnie.

Kiedy Bill Clinton przyznał się do palenia trawki w młodości, określił swoją przynależność do tzw. pokolenia Woodstock. Jeśli jakiś ważny polityk przyzna się kiedyś do noszenia w młodości Krzyża Światowych Dni Młodzieży na błoniach i stadionach Denver, Manili lub Paryża, to będzie sygnał, że pokolenie ŚDM wzięło sprawy w swoje ręce.

Mity założycielskie

Zestawienie Woodstock–ŚDM, w opozycji do siebie, z pozoru może wydawać się mało trafne i niesymetryczne. Pierwsze było jednorazowym wydarzeniem muzycznym (późniejsze reedycje, plus imprezy nawiązujące do oryginału, nie powtórzyły już tamtej legendy). Słynny festiwal odbył się zresztą nie w samym Woodstock, a 70 km dalej, na farmie w Bethel w stanie Nowy Jork. Przez cztery dni, od 15 do 18 sierpnia 1969 roku, pół miliona ludzi, pod hasłem „Pokój, Miłość, Szczęście”, bawiło się przy muzyce m.in. Janis Joplin, The Who, Jimmiego Hendrixa. Światowe Dni Młodzieży nie są wydarzeniem jednorazowym. Powtarzane co roku w wymiarze diecezjalnym i co dwa, a teraz co trzy lata w wymiarze międzynarodowym, stały się nieodłącznym elementem życia Kościoła. Jednocześnie Woodstock, choć „udał się” tylko raz, stał się mitem założycielskim całego pokolenia, które w hasłach naiwnego pacyfizmu, anarchii i swobody seksualnej szukało recepty na szczęście i budowę idealnego społeczeństwa. Pamiętny festiwal do dziś jest punktem odniesienia dla tych, którzy jeszcze nie zdążyli sparzyć się na hippisowskiej utopii (lub robią dobrą minę do złej gry). Wielu jej wyznawców z czasem dorosło i weszło aktywnie w różne sfery życia publicznego, nieco urealniając swoje podejście do świata. Jednak kręgosłup dzieci kwiatów w wielu przypadkach pozostał niezmieniony.

Uzupełniony rozczarowaniem i poczuciem pustki – przyniósł konkretne owoce. Prawdopodobnie pokolenie Wood­stock – między innymi – miał na myśli Jan Paweł II, gdy mówił do młodych: „Fałszywi nauczyciele, często należący do intelektualnej elity świata nauki, kultury i środków przekazu, głoszą antyewangelię. Twierdzą, że nie ma już żadnych ideałów, i pogłębiają w ten sposób poważny kryzys moralny, nękający społeczeństwo, który sprawił, że dziś toleruje się, a nawet pochwala pewne formy postępowania niegdyś potępiane przez sumienie i zdrowy rozsądek. Kiedy ich pytacie: »co mam czynić?«, ich jedynym pewnikiem jest to, że nie ma już żadnej ostatecznej prawdy, żadnej pewnej drogi.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji