Psuja

Przy interpretacji dokumentów można się różnić, ale nie powinno się kłamać, jak to robi red. Cezary Gmyz w polemice ze mną na łamach „Uważam Rze” (nr 21).

Jego tekst jest odpowiedzią na moją publikację w GN (nr 25.), stanowiącą próbę analizy nielicznych zachowanych dokumentów, wskazujących na zarejestrowanie przez Służbę Bezpieczeństwa ks. Józefa Życińskiego jako tajnego współpracownika w latach 1977–1990. Wskazywałem przy tym, że w sytuacji, gdy cała dokumentacja została zniszczona, trudno przesądzać, jaki rzeczywiście te kontakty miały charakter. Tam, gdzie nie mam pewności, zawieszam ocenę, zwłaszcza wobec osób nieżyjących.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski